Kraj

Tragiczna historia Kornela: Cała Polska trzymała kciuki za jego życie

2025-02-17

Autor: Katarzyna

Wprowadzenie

31 stycznia 2025 roku zmarł Kornel Kłoda, utalentowany piłkarz i serdeczny przyjaciel. Jego odejście wstrząsnęło społecznością, która przez długi czas wspierała go w walce o życie. "Zrobiliśmy, co mogliśmy, a nawet jeszcze więcej. Nie ma takich słów, które mogłyby wyrazić nasz smutek" - napisali jego bliscy.

Początek walki z chorobą

W 2019 roku, Kornel, żywiołowy nastolatek, pełen pasji i sportowego zapału, poddał się operacji usunięcia znamienia z stopy. Badania histopatologiczne przyniosły przerażającą diagnozę - czerniak. Choroba wydawała się być wyrokiem, jednak po szybkiej operacji górę wzięła nadzieja.

Nawrót choroby

Niestety, w październiku 2023 roku czerniak powrócił, tym razem dając przerzuty do płuc. Kornel rozpoczął intensywną chemioterapię oraz terapię immunologiczną w Klinice Onkologii Centrum Zdrowia Dziecka, jednak leczenie było nieskuteczne. Zdesperowani rodzice, z pomocą całej społeczności, zebrali 4 miliony złotych na innowacyjną terapię limfocytami TIL w Stanach Zjednoczonych.

Leczenie w USA

Kornel wyjechał do USA, gdzie przeszedł specjalistyczne leczenie. Po zakończeniu terapii wrócił do Polski z nadzieją na pełne wyleczenie. "Kornel osiągnął znakomite wyniki! Pierwsze badania potwierdziły znaczną regresję nowotworu, a rokowania lekarzy dawały ogromną nadzieję" - informowali jego rodzice w zeszłym roku.

Powrót do normalności

Kornel wrócił do szkoły, a jego powrót był świętowany przez wszystkich jego przyjaciół i kolegów z drużyny. Wydawało się, że pokonał najtrudniejszą walkę swojego życia. Dni, które udało mu się spędzić z rodziną i przyjaciółmi, były bezcenne, a nadzieja na całkowite wyleczenie była wciąż żywa.

Tragiczny finał

Jednak mimo starań i wsparcia, Kornel niestety zmarł w USA podczas kolejnego etapu leczenia. Jego historia jest przypomnieniem, jak kruche może być życie, oraz że przetrwanie w walce z nowotworem wymaga nie tylko medycyny, ale również ogromnej siły, wsparcia i miłości otaczających nas ludzi.