Kraj

Tragiczna śmierć 16-latka po wizycie w szpitalu. Szpital tłumaczy się z kontrowersyjnego wyroku

2025-02-11

Autor: Anna

Tragiczna śmierć 16-latka

Maks, 16-letni uczeń szkoły branżowej w Brzesku, mieszkał w Jadownikach. Portal "Super Express" donosi, że w niedzielę 26 stycznia chłopiec zaczął odczuwać złe samopoczucie, kaszląc i z wysoką gorączką. Wieczorem, wraz z matką, udał się do nocnej opieki medycznej, popularnie zwanej "całodobówką", która mieści się w głównym budynku Szpitala Powiatowego w Brzesku. Lekarka, która go przyjęła, stwierdziła, że Maks prawdopodobnie ma grypę i odesłała go do domu.

Nagłe pogorszenie stanu zdrowia

Niestety, mamie chłopca nie dawało to spokoju. Już w niedzielę nad ranem wezwana została karetka pogotowia. Maks został przewieziony ponownie do tej samej placówki, jednak tym razem jego stan wymagał natychmiastowej interwencji. Zmarł w poniedziałek 27 stycznia.

Oburzenie mieszkańców

Sprawa ta wywołała oburzenie wśród mieszkańców, a szpital został oskarżony o brak reakcji w kryzysowej sytuacji. W opublikowanym oświadczeniu, placówka potwierdziła, że Maks został przewieziony w poniedziałek na Oddział Dziecięcy, ale nie odniosła się do wcześniejszej wizyty chłopca na "całodobówce".

Śledztwo i postulaty zmiany

W związku z tragicznym zakończeniem tej historii, władze lokalne zapowiedziały dokładne śledztwo, aby ustalić, czy procedury medyczne były przestrzegane. Czy taka tragedia mogła być zapobiegnięta? Rdzwił się postulaty o poprawę dostępu do opieki zdrowotnej, zwłaszcza w kryzysowych momentach.

Eksperci o niewłaściwej diagnozie

Czytaj również: Jakie są konsekwencje niewłaściwej diagnozy w polskich szpitalach? O tym mówi wielu ekspertów w dziedzinie zdrowia.