Tragiczna śmierć męża Hanny Mikuć. "Stres odegrał kluczową rolę"
2025-07-30
Autor: Andrzej
Rodzinny dramat Hanny Mikuć
Hanna Mikuć, znana z roli w "M jak miłość", przeżyła niewyobrażalną tragedię 24 lata temu, gdy niespodziewanie zmarł jej mąż, Piotr Sobociński. Jako operator filmowy zdobył uznanie na całym świecie, a ich wspólne życie nagle zmieniło się w koszmar.
Głos w sprawie stresu zawodowego
"Stres związany z pracą męża mógł przyczynić się do jego śmierci" – zdradziła Hanna w wywiadzie dla "Świat i Ludzie". Obydwoje mieli dzieci i starali się godzić zawodowy sukces z rodziną, lecz w pewnym momencie ta równowaga stała się niebezpieczna.
Ostatnie dni Piotra Sobocińskiego
Piotr, zmęczony intensywną pracą, wrócił z planu zdjęciowego "24 godzin" w Kanadzie. W hotelu położył się spać i niestety, już się nie obudził. Jego śmierć 26 marca 2001 roku wstrząsnęła rodziną i branżą filmową.
Załamanie i nowy początek
Nie było czasu na załamanie. Hanna Mikuć wiedziała, że musi być silna dla dzieci. Postanowiła wrócić do Polski i na nowo zbudować swoje życie zawodowe. Mimo powrotu do aktorstwa, przyznała, że nie jest już tą samą artystką co wcześniej.
Poszukiwanie nowego sensu
"W moim zawodzie potrzebne jest wewnętrzne otwarcie, a po tym, co przeżyłam, brakuje mi na to siły" – wyznała. Mimo trudności, praca stała się dla niej formą terapii, a aktorstwo pomagało w radzeniu sobie z bólem.
Życie po stracie
Po śmierci męża Hanna nie szukała innego partnera. Regularnie odwiedza grób Piotra, który spoczywa na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie. Jej dzieci, Piotr i Michał, poszły w ślady ojca, a córka Maria stała się aktorką.
Wsparcie rodziny
Dorosłe dzieci, które kontynuują filmowe tradycje, są dla Hanny ogromnym wsparciem. Wspólnie próbują odnaleźć radość w trudnych chwilach, wciąż pamiętając o ich ukochanym ojcu.