Tragiczna Śmierć Triathlonistki Mai Dębskiej: Brat Opowiada o Paskudnym Wypadku
2025-06-08
Autor: Magdalena
4 czerwca w malowniczej miejscowości Grabie pod Krakowem, miało miejsce dramatyczne zdarzenie, które wstrząsnęło polskim światem sportu. Maja Dębska, utalentowana triathlonistka i dumna reprezentantka Polski, straciła życie w tragicznych okolicznościach po tym, jak podczas treningu zderzyła się z nadjeżdżającym samochodem. Jej życie, mające zaledwie 42 lata, nie mogło być ocalone.
Niespodziewany wypadek podczas treningu
Tuż po tragicznym wypadku, przed kamerami TVP 3 Kraków stanął brat Mai, Maksym, który był świadkiem zdarzenia. Jego relacja pokazuje, jak szybko na drodze może zdarzyć się coś tragicznego.
- Jechałem pierwszy, Maja za mną. Nagle biały samochód wyprzedził nas i zatrzymał się w ułamku sekundy. Zareagowałem instynktownie, wołając 'uwaga' i zjeżdżając w prawo. Maja, niestety, próbując się ratować, skręciła w lewo - relacjonował.
Heroiczna walka o życie
To nieodwracalne manewry doprowadziły do zderzenia z nadjeżdżającym samochodem, który poruszał się prawidłowo swoim pasem. Maksym, widząc sytuację, szybko podbiegł do swojej nieprzytomnej siostry.
- Natychmiast wiedziałem, że jest źle. Siostra leżała bezwładnie, chociaż jeszcze przez chwilę oddychała. Podjąłem reanimację i kontynuowałem aż do przyjazdu karetki - dodał z ogromnym smutkiem.
Prawdziwa pasja i tragiczny koniec
Na miejscu błyskawicznie zjawili się ratownicy, którzy podejmowali wysiłki, by ocalić życie Dębskiej, niestety, nie przyniosły one rezultatów.
Maja Dębska była nie tylko oddaną siostrą, ale także szanowaną fizjoterapeutką i jedną z najlepszych triathlonistek w swojej kategorii wiekowej w Polsce. W tym roku przygotowywała się z zapałem do występu w mistrzostwach świata IRONMAN w Hiszpanii, co czyni jej stratę jeszcze bardziej dotkliwą.