Tragiczny wypadek samochodowy w Wilanowie: Auto w ogniu, trzech mężczyzn nie żyje
2024-08-24
Autor: Andrzej
Tragiczny wypadek samochodowy w Wilanowie
3 maja, tuż po godz. 13, na ul. Vogla w Warszawie miała miejsce tragiczna kolizja. Kierowca rozpędzonego BMW stracił panowanie nad pojazdem, uderzając w drzewo oraz ogrodzenie jednej z posesji, co doprowadziło do wybuchu pożaru. Świadkowie natychmiast przystąpili do akcji gaszenia ognia, jednak wkrótce na miejscu zjawili się strażacy.
Niestety, w wyniku wypadku zginęło trzech mężczyzn podróżujących w samochodzie, w tym dwóch obywateli Ukrainy i jeden Białorusin. Policja oraz prokuratura prowadzą śledztwo, aby ustalić pełne okoliczności zdarzenia.
Obserwacje świadków wskazują, że kierowca poruszał się z wyjątkowo dużą prędkością, a jego jazda była niebezpieczna. „Słyszałem silnik, a potem widziałem, jak auto wyleciało z łuku i uderzyło w krawężnik, a następnie w separator. Straciło przyczepność i uderzyło w drzewo” - relacjonował jeden ze świadków w rozmowie z "Faktem". Dodatkowo, według informacji, kierowca miał wcześniej wykonywać drift wokół sklepów, co może sugerować nieodpowiedzialne zachowanie na drodze.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie potwierdziła, że postępowanie w sprawie wypadku znajduje się na końcowym etapie. - W czwartek otrzymaliśmy opinię biegłych, która wykazała, że samochód poruszał się z prędkością wynoszącą około 160-170 km/h w strefie zabudowanej, gdzie maksymalny dozwolony limit wynosi 50 km/h - poinformował prokurator Piotr Skiba.
Do tej pory nie wpłynęły wyniki badań toksykologicznych kierowcy. Śledczy chcą ustalić, czy mężczyzna mógł być pod wpływem substancji odurzających w chwili wypadku. Ta tragedia podkreśla, jak ważne jest przestrzeganie zasad bezpieczeństwa na drodze oraz konsekwencje brawurowej jazdy. Warto przypomnieć, że większość poważnych wypadków ma swoje źródło w nadmiernej prędkości oraz braku odpowiedzialności kierowców.