Sport

Trener Dujszebajew mydli oczy kibicom i... rywalom. To dla Industrii mecz prawdy

2024-09-12

Autor: Magdalena

Cel i sukces – Final Four

Industria w ostatnich latach regularnie trafia do najtrudniejszych grup w Lidze Mistrzów, i ten sezon nie jest wyjątkiem. Igrzyska na międzynarodowej arenie zaczynają się od starcia z HC Zagrzeb (mistrz Chorwacji), HBC Nantes (wicemistrz Francji), FC Barcelona (mistrz Hiszpanii), SC Magdeburg (mistrz Niemiec), Kolstad (mistrz Norwegii), Aalborg (mistrz Danii) oraz Pick Szeged (wicemistrz Węgier).

Zdecydowanymi faworytami grupy są FC Barcelona oraz SC Magdeburg – oba zespoły, triumfując w ostatnich sezonach Ligi Mistrzów, wyznaczają jako główne kandydaty do zajęcia dwóch pierwszych miejsc, premiowanych awansem do ćwierćfinałów. O awans do Final Four będą walczyć także Industria, Pick, Aalborg oraz Nantes. Zagrzeb i Kolstad mają najmniejsze szanse na przejście do kolejnej fazy, zwłaszcza że zespół z Norwegii przeżywa kryzys.

Dlatego też pierwszy mecz z Zagrzebem na własnym terenie będzie kluczowy dla zespołu z Kielc. Zdobycie punktów w tych rozgrywkach jest niezbędne, aby myśleć o sukcesie w sezonie, którym będzie tradycyjnie awans do Final Four. Co prawda zespół odczuł w tym sezonie osłabienia, ale i inne miejsce zostało wzmocnione.

Najważniejszą stratą była utrata Andreasa Wolffa. Historia pokazuje, że drużyny nie potrafią osiągnąć sukcesu bez solidnego bramkarza, mimo że zdarzały się wyjątki. Wolff to niewątpliwie wielka strata, ale jest nadzieja, że Sandro Mestrić, który dobrze zaprezentował się w meczu o Superpuchar z Wisłą, poradzi sobie z presją.

Ponadto, odejście obrotowego Nicolasa Tournata również wpłynie na grę zespołu. Nowy nabytek, 23-letni Theo Monar, może potrzebować przynajmniej pół sezonu na dostosowanie do roli godnego zmiennika dla Artema Karaleka.

Z drugiej strony przyjście prawego rozgrywającego Jorge Maquedy to spory atut. Choć 36-letni Hiszpan wchodzi do zespołu jako zmiennik Aleksa Dujszebajewa, to doświadczenie mistrza świata z 2013 roku z pewnością będzie na wagę złota w kontekście trudnych rozgrywek.

Niestety, obie drużyny borykają się z kontuzjami kluczowych graczy. W Zagrzebie brakować będzie Szymona Sićki i Hassana Kaddaha. Ich powrót do gry planowany jest na wiosnę. W obliczu problemów kadrowych, trener Talant Dujszebajew może testować różnorodne konfiguracje, co może okazać się korzystne, biorąc pod uwagę różne style gry jego zawodników.

Historia meczów między tymi drużynami przemawia na korzyść Industrii: w poprzednich sezonach Kielce były górą w bezpośrednich starciach. Mimo że Zagrzeb potrafi rozgrywać znakomite mecze na swoim terenie, ich słaba forma na wyjeździe może być kluczowa w tym starciu.

– Szanujemy Zagrzeb, są silnym przeciwnikiem, jednak my również mamy swoje atuty, które pozwolą nam powalczyć o punkty – mówi Dujszebajew.

Wykazując przekonanie o sile swojego zespołu, Dujszebajew stara się ukryć fakt, że Zagrzeb w tym sezonie nie zyskał na wartości kadrowej, a wręcz przeciwnie – znacząco ją osłabił. Choć w ekipie pozostali utalentowani zawodnicy, nadmierna pewność siebie z jednej strony mogłaby okazać się zgubna, a z drugiej – ważna w kontekście walki o wyjście z grupy.

Zwycięstwo w tym meczu to obowiązek dla wicemistrzów Polski. Jakiekolwiek potknięcie przeciwko Zagrzebowi we własnej hali może mieć daleko idące konsekwencje, które przekreślą marzenia o dalszym awansie.