Trener Jagiellonii zaskoczył po porażce 1:4. Jego słowa mogą zaskoczyć!
2024-08-14
Autor: Jan
Jagiellonia Białystok odpadła z eliminacji do Ligi Mistrzów po zaskakującej przegranej z norweskim Bodo/Glimt 1:4 w rewanżu. Po skromnej porażce 0:1 w pierwszym meczu w Białymstoku, fani mieli nadzieję, że ich drużyna będzie w stanie zrealizować niemożliwe. I chociaż Jagiellonia rozpoczęła mecz od szybkiego gola, to wkrótce po tym napotkała na solidną obronę i notoryczne ataki przeciwnika.
Jakub Seweryn z Sport.pl zauważał, że Jagiellonia utrzymała prowadzenie przez zaledwie pół godziny, zanim Bodo/Glimt zaczęło przejmować kontrolę nad meczem. "Zdecydowanie było widać, do jakiej piłki dąży mistrz Polski, a Jagiellonia miała problemy w drugiej części meczu" - pisał.
Pomimo niezadowalającego wyniku, zespół z Białegostoku ma zapewniony udział w fazie grupowej Ligi Konferencji. W przyszłym tygodniu rozegra pierwszy mecz w eliminacjach do Ligi Europy przeciwko lepszemu zespołowi z pary Panathinaikos Ateny i Ajax Amsterdam.
Trener Adrian Siemieniec, po zakończonym meczu, nie ukrywał swojego zadowolenia z postawy zespołu. "Mimo że przegraliśmy, to jednak zespół zagrał lepiej niż w pierwszym meczu. Cieszę się, że udało nam się być lepszą wersją samych siebie" - mówił na pomeczowej konferencji prasowej.
"Wiem, że to może brzmieć dziwnie, ale przegraliśmy z naprawdę dobrym przeciwnikiem. To dla nas ważna lekcja. Zdobyliśmy mistrzostwo Polski i naszych kibiców, a będąc obecnie w eliminacjach europejskich, nie zamierzamy przepraszać za nasze występy".
Te słowa Siemieńca pokazują jego determinację i wiarę w potencjał zespołu. Jagiellonia Białystok, mimo niepowodzenia w eliminacjach Ligi Mistrzów, nadal ma przed sobą szansę na sukcesy w europejskich pucharach. Czy będą w stanie udowodnić swoją wartość w nadchodzących meczach? To pytanie, które z pewnością intryguje wszystkich kibiców.