Trening na skoczni w Trondheim - Polacy w cieniu Norwegów!
2025-03-04
Autor: Piotr
Paweł Wąsek, polski skoczek, miał ostatnio mieszane uczucia podczas zawodów w Trondheim. W pierwszej serii osiągnął 99 m, a w drugiej 102 m, co dało mu 10. miejsce. W tym sezonie polskich skoczków, które można opisać jako słaby, wyniki Wąska są co najmniej przeciętne. Warto jednak zauważyć, że w XXI wieku gorszym wynikiem polskich skoczków na normalnej skoczni był jedynie rezultat Kamila Stocha i Jana Ziobry, którzy zajęli ósme miejsca w 2013 i 2015 roku. Sytuacja ta budzi obawy wśród fanów narciarstwa, ponieważ oczekiwania wobec reprezentacji Polski są znacznie wyższe.
Swoje umiejętności na skoczni normalnej ponownie pokazał Marius Lindvik, który na oczach swoich rodaków zdominował konkurencję. Norweg skoczył 108 m w pierwszej serii i 104,5 m w drugiej, co wystarczyło mu do zdobycia złotego medalu. To kolejne osiągnięcie, które umacnia jego pozycję w skokach narciarskich, a już wcześniej zdobył złoto na igrzyskach olimpijskich. To, co wyróżnia Lindvika, to jego niesamowita stabilność oraz umiejętność psychologicznego radzenia sobie pod presją.
Warto również dodać, że Igrzyska Olimpijskie w Pekinie, które odbyły się w 2022 roku, przyniosły niespodzianki, a norweska drużyna skoków narciarskich zdołała zdobyć znaczną liczbę medali. W rywalizacji na skoczni normalnej w Trondheim, wśród trzydziestu najlepszych zawodników znaleźli się także Andrzej Wellinger i Jan Hoerl, którzy odegrali kluczową rolę w walkach o czołowe lokaty.
Dla polskich skoczków to czas na refleksję i ciężką pracę przed nadchodzącymi zawodami, które odbędą się 4 marca. Początek treningu zaplanowano na godzinę 17.00. Będzie to kluczowy moment dla ekipy, aby wrócić na właściwe tory i pokazać, że Polska nadal ma wiele do zaoferowania w tej dyscyplinie!