Sport

Triumf i tragedia: Clara Tauson dokonała niesamowitego wyczynu

2025-08-06

Autor: Anna

Clara Tauson, duńska tenisistka, zaskoczyła wszystkich na turnieju WTA 1000 w Montrealu, pokonując Igę Świątek 7:6 (1), 6:3. Był to niesamowity powrót, zwłaszcza po wcześniejszym niepowodzeniu podczas Wimbledonu. - Po wygraniu pierwszego seta wiedziałam, że muszę trzymać wysoki poziom, bo ona nigdy się nie podda - zdradziła po meczu.

Tauson, która awansowała do ćwierćfinału, nie zamierzała na tym poprzestawać. Zmierzyła się z Madison Keys, triumfatorką tegorocznego Australian Open. Mecz rozpoczął się od trudnej obrony dwóch break pointów przez Tauson, ale szybko przejęła inicjatywę, łamiąc serwis Keys w trzecim gemie.

Duńska tenisistka dominowała, wygrywając pierwszego seta z imponującym wynikiem 6:1, przy 79% skuteczności pierwszego serwisu. W drugim secie również błyskawicznie narzuciła swój styl, prowadząc już 3:1. Mimo prób odbicia się ze strony Keys, Tauson ostatecznie triumfowała 6:1, 6:4, zapewniając sobie miejsce w półfinale.

Jednak triumf przyniósł ze sobą także ogromny smutek. Po meczu Tauson ujawniła, że dwa dni wcześniej straciła swojego dziadka. - Chciałam wygrać dla niego - mówiła z łzami w oczach. Dowiedziała się o jego śmierci kilka godzin po pokonaniu Świątek. - Mam nadzieję, że mógł to oglądać - dodała.

Pomimo tragicznych okoliczności, Tauson odnosi sukcesy; wygrała już 32 mecze w tym sezonie, co jest lepszym wynikiem niż w całych poprzednich latach. Teraz z niecierpliwością czeka na półfinał z Naomi Osaką, gdzie ma szansę na jeszcze większy sukces.