Sport

Trudne chwile Clary Tauson: Zwycięstwo w cieniu tragedii rodzinnej

2025-08-06

Autor: Ewa

Zwycięski mecz z emocjonalnym ładunkiem

Noc z wtorku na środę stała się niezapomnianą chwilą dla Clary Tauson, która w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 w Montrealu pokonała Madison Keys. Duńska tenisistka wygrała 6:1, 6:4, a jej gra była pełna pewności i determinacji.

Wzruszający wywiad po meczu

Jednak tuż po meczu, podczas wywiadu na korcie, wybuch emocji nie pozwolił jej na radość. Tauson zdradziła, że kilka dni temu straciła dziadka. Wzruszona, powiedziała: "Wciąż jestem w szoku. Chciałam wygrać dla niego." Oczy Clary wypełniły się łzami, a publiczność w Montrealu okazała jej wsparcie gromkimi oklaskami.

Bezsilność i determinacja

"Dowiedziałam się o jego śmierci po meczu z Igą Świątek, który wygrałam. Cały czas jestem zszokowana. Chciałam wyjść na kort i pokazać mu swój najlepszy tenis. Mam nadzieję, że to oglądał" - dodała, wzruszając wszystkich obecnych.

Krok w stronę finału

Warto przypomnieć, że w poniedziałek Tauson zmierzyła się z mistrzynią Wimbledonu, Igą Świątek, w meczu 1/8 finału, gdzie także odniosła zwycięstwo, pokonując Polkę 7:6(1), 6:3. Teraz przed nią wielkie wyzwanie - w półfinale stanie naprzeciw Naomi Osaki, która w ostatniej rundzie wygrała swoje spotkanie z Eliną Switoliną 6:2, 6:2.

Serce na korcie

Przykra wiadomość o stracie bliskiej osoby nie przerwała zapału Tauson do walki na kortach. Jej historia pokazuje nie tylko siłę sportowca, ale także głęboki emocjonalny ładunek, który często towarzyszy zawodnikom w trudnych chwilach.