"Trump naprawde wierzy w cła". Ekonomista analizuje skutki wojny handlowej
2025-02-12
Autor: Tomasz
Donald Trump, od momentu objęcia urzędu prezydenta USA, wprowadził kontrowersyjną politykę celną, która budzi wiele emocji w świecie finansów. Wiele osób zadaje sobie pytanie, czy jego działania są szaleństwem, czy może mają sens w kontekście globalnej gospodarki?
Dr Wojciech Paczos, ekonomista i wykładowca z Uniwersytetu w Cardiff, podkreśla, że Trump wprawdzie korzysta z populistycznych haseł, ale jego podejście do cel jest w rzeczywistości bardziej skomplikowane. Ekonomiści ostrzegają, że polityka celna może zaszkodzić amerykańskim konsumentom, ale jednocześnie Trump wydaje się wierzyć w cła jako rozwiązanie problemu deficytu handlowego.
Zaskakujące jest, że Trump rozpoczął swoją kadencję od wprowadzenia ceł na swoje bliskie sojuszniki, co wzbudza kontrowersje, zwłaszcza że wcześniej podpisał z nimi umowy handlowe. Tego rodzaju działania są interpretowane zarówno jako narzędzie negocjacyjne, jak i poważna próba naprawy problemów USA z nadmiernym deficytem.
Wojna handlowa z Chinami, która rozpoczęła się w pierwszej kadencji Trumpa, nie przyniosła oczekiwanych efektów. Deficyt handlowy USA nie zmniejszył się, a chińskie towary zostały zastąpione towarami z innych krajów. To rodzi pytania: czy Trump, naznaczony wiarą w moc ceł, ma w ogóle plan, który działa?
W wielu kręgach ekonomicznych istnieje przekonanie, że deficyt handlowy nie jest tak dużym problemem, jak się powszechnie uważa. Wiele osób, w tym Paczos, twierdzi, że nie można go ograniczyć przy użyciu polityki celnej. Zamiast tego, zasugerowano, że kluczem do rozwiązania problemu jest sensowna redystrybucja zysków z globalizacji. Trump dostrzega, że niektórzy Amerykanie rzeczywiście przegrali na globalnym handlu, co może tłumaczyć jego popularność wśród wyborców z takich stanów jak Michigan czy Ohio.
Nie mniej istotnym zagadnieniem jest globalna rola dolara. Dolar amerykański odgrywa kluczową rolę w międzynarodowym systemie finansowym, co umożliwia USA zadłużanie się w własnej walucie. To powoduje, że deficyty handlowe, które w innych krajach prowadziłyby do kryzysu, dla USA są mniej groźne. Zatem wpływ ceł na sytuację w handlu międzynarodowym nie jest tak prosty, jak mogłoby się wydawać.
Patrząc w przyszłość, eksperci przewidują, że w przypadku dalszego podwyższania ceł przez Trumpa, USA mogą stanąć w obliczu ogólnoświatowej wojny handlowej. Takie starcia mogą prowadzić do wzrostu inflacji oraz dalszych zakłóceń w łańcuchach dostaw, co może niekorzystnie wpłynąć na gospodarki wielu krajów. Ważne jest, aby politycy zdawali sobie sprawę z tego, że w dzisiejszym zglobalizowanym świecie każda decyzja dotycząca polityki celnej ma dalekosiężne skutki. Warto obserwować, jak te zawirowania wpłyną na gospodarki krajów, którym wojna handlowa może dać zarówno szansę, jak i zagrożenie.