Trump przechodzi do ofensywy! Nowe cła na europejskie samochody już od 2 kwietnia!
2025-02-17
Autor: Katarzyna
Nie ma wątpliwości, że Donald Trump, 47. prezydent Stanów Zjednoczonych, znowu wzbudza kontrowersje swoim stanowczym podejściem do polityki handlowej. W obliczu trwającej od niemal trzech lat wojny rosyjsko-ukraińskiej oraz napięć między USA a Europą, Trump ogłosił wprowadzenie 25% ceł na europejskie samochody, co ma być kontynuacją działań ochronnych amerykańskiego rynku.
Od 2 kwietnia, jak zapowiedział Trump, nowe cła wejdą w życie, co nie jest żartem primaaprilisowym. W dobie globalizacji samochody produkowane poza USA będą obciążone wysokimi opłatami, co z pewnością wpłynie znacząco na rynek motoryzacyjny.
Warto zaznaczyć, że Stany Zjednoczone już wcześniej wprowadziły 25% cła na europejskie aluminium i stal, co podgrzało atmosferę między kontynentami. Nowe stawki mają być odwetem za długotrwałe różnice w opłatach celnych, gdzie importowane do USA luksusowe auta z Europy były obciążane 2,5% cłem, podczas gdy amerykańskie pojazdy wysyłane do Europy musiały płacić 10%.
Jak zauważył Jim Farley, dyrektor generalny Forda, decyzja Trumpa to krok w dobrym kierunku dla amerykańskiego przemysłu samochodowego. Farley podkreślił potrzebę kompleksowej polityki handlowej, która wesprze rodzime firmy w obliczu rosnącej konkurencji z Chin i Europy.
Cła na samochody importowane do USA dotyczą blisko 25% rynku, co może spowodować nieprzewidywalne konsekwencje. Wzrost cen samochodów, zmniejszenie sprzedaży oraz potencjalne zwolnienia w branży to tylko niektóre z efektów, które mogą wyniknąć z tej decyzji. Poza tym, niektóre firmy mogą zdecydować się na obniżenie cen, aby przetrwać w trudnych warunkach.
Przykładem na trudne konsekwencje podwyższenia ceł może być przypadek Porsche, które już zapowiedziało zwolnienia prawie 2000 pracowników w swoich niemieckich fabrykach. W obliczu zmniejszającej się sprzedaży oraz skomplikowanej sytuacji geopolitycznej, producent luksusowych samochodów ma poważne problemy na horyzoncie.
Czy cła obejmą również pojazdy z Kanady i Meksyku? To możliwe, ale na razie pozostaje pytaniem bez odpowiedzi. W obliczu tych niepewności, branża motoryzacyjna z niepokojem patrzy w przyszłość.