Świat

Trump uderza w handel! Kanada już przygotowuje odpowiedź

2025-02-11

Autor: Magdalena

Kanada, jako najbliższy sojusznik USA, w obliczu decyzji Donalda Trumpa o nałożeniu 25% ceł na stal i aluminium, natychmiast zareagowała. Minister finansów Kanady, Chrystia Freeland, podkreśliła, że decyzja ta jest "zupełnie nieuzasadniona" i zaszkodzi zarówno kanadyjskiej gospodarce, jak i amerykańskiemu przemysłowi, który korzysta z importowanych materiałów z Kanady.

"Jesteśmy w stałym kontakcie z naszymi międzynarodowymi partnerami, aby omówić to zagadnienie i wspólnie znaleźć odpowiedź, która będzie zdecydowana, ale także wyważona" – zapewniła Freeland.

Trump, wchodząc w konflikt handlowy, zasugerował również, że Kanada "powinna zostać 51. stanem USA", co wzbudziło szeroką dyskusję na temat relacji między obu krajami. Jego decyzja o wprowadzeniu ceł ma na celu zwiększenie produkcji w USA, jednak odbija się negatywnie na branżach takich jak obronność, stocznie, energetyka i motoryzacja.

Związek zawodowy United Steelworkers (USW), reprezentujący ponad 225 tys. pracowników w Kanadzie, w ostrych słowach potępił działania Trumpa, nazywając je "bezpośrednim atakiem na pracowników i społeczności". Dyrektor USW na Kanadę, Marty Warren, ostrzegł, że wprowadzenie ceł zagraża tysiącom miejsc pracy oraz niszczy dekady współpracy gospodarczej między krajami. "Nie Kanada jest problemem, to cła zaszkodzą pracownikom na obu stronach granicy" – dodał.

Handel stalą między Kanadą a USA wart jest rocznie około 20 miliardów dolarów kanadyjskich (CAD). Kanada importuje 39% swojej stali z USA, podczas gdy 94% produkcji stali eksportuje do Stanów. W 2024 roku Kanada eksportowała aluminium do USA o wartości 15,9 miliarda CAD, stając się największym dostawcą tego metalu.

W odpowiedzi na działania Trumpa, Kanadyjska Izba Handlowa wezwała do ostrożności, wskazując, że te cła osłabią amerykańskie sektory obrony i lotnictwa. Jej prezes, Candace Laing, zauważyła, że "jakakolwiek korzyść wynikająca z polityki 'America First' może okazać się złudna".

Premier Kanady Justin Trudeau, który uczestniczy w szczycie poświęconym sztucznej inteligencji w Paryżu, nie skomentował bezpośrednio kwestii ceł. Tymczasem Trump zareagował na pytania dziennikarzy mówiąc, że "nie obchodzi go to", co wzbudziło dodatkowe kontrowersje w międzynarodowych relacjach handlowych.

Warto dodać, że wprowadzone cła mogą również skutkować kontratakami ze strony innych krajów, które już zapowiedziały, że odpowiedzą wprowadzeniem własnych ceł na amerykańskie towary. Sytuacja ta może prowadzić do zaostrzenia rywalizacji handlowej, która dotknie nie tylko samych krajów, ale również globalne rynki.