Świat

Trump ujawnia kulisy rozmów z Putinem: 'Groziłem mu!'

2024-10-19

Autor: Anna

W ekskluzywnym wywiadzie dla "Wall Street Journal", były prezydent Donald Trump ujawnił kontrowersyjne szczegóły swoich rozmów z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem. Trump zadeklarował, że w przypadku wygrania wyborów prezydenckich w USA, Chiny i Rosja nie będą dla niego zagrożeniem. Wspominał o swoich "groźbach" kierowanych w stronę Putina, by ten nie najeżdżał Ukrainy.

- Powiedziałem mu: 'Uderzę cię prosto w środek przeklętej Moskwy. Nie chcę tego robić, ale nie mam wyboru' - relacjonował Trump, podkreślając swoją twardą postawę.

Na jego słowa Putin miał odpowiedzieć: 'Nie ma mowy'. Trump odparł jednak: 'Jest mowa', dodając, że 'uderzy tak mocno, że spadną ci te kopuły znad głowy', nawiązując do charakterystycznej architektury Kremla.

W rozmowie poruszył także temat swojego relacji z chińskim liderem Xi Jinpingiem, twierdząc, że ich przyjaźń była silna.

- Właściwie było naprawdę dobrze. Nie chcę powiedzieć, że był moim przyjacielem, bo to by głupio zabrzmiało, ale świetnie się dogadywaliśmy - powiedział Trump, dodając, że podczas jego kadencji Chiny nie odważyłyby się go prowokować.

Trump potwierdził również, że nie widzi potrzeby amerykańskiej interwencji wojskowej na Tajwanie. - Powiedziałbym Chinom: jeśli wejdziecie na Tajwan, przykro mi to mówić, ale nałożę na was podatek w wysokości 150 do 200 proc. - ostrzegał były prezydent.

Poruszając temat Ukrainy, Donald Trump zdefiniował swoją politykę zagraniczną jako "America First", co budzi obawy o przyszłe wsparcie USA dla Ukrainy. Dodał, że rozmawiał z Wołodymyrem Zełenskim, ukraińskim prezydentem, który zaznaczył, że Trump złożył mu obietnicę wsparcia. - Otrzymałem od Donalda Trumpa bardzo bezpośrednie informacje, że będzie po naszej stronie i wesprze Ukrainę - relacjonował Zełenski po spotkaniu z Trumpem pod koniec września.

Pomimo tych obietnic, Trump w ostatnich dniach oskarżył Zełenskiego o "pomoc" w rozpoczęciu konfliktu ukraińsko-rosyjskiego, stwierdzając, że nigdy nie powinien był pozwolić na wybuch wojny, choć to Rosja zaatakowała Ukrainę. - To wojna, którą nie możemy wygrać - podkreślił.

W kontekście międzynarodowej polityki Donald Trump stawia na agresywną retorykę, która prawdopodobnie może prowadzić do dalszego zaostrzenia relacji amerykańsko-rosyjskich i amerykańsko-chińskich. Jak na razie zarówno przyszłość Ukrainy, jak i polityka zagraniczna USA pozostają niepewne.