Trump wybiera wiceprezydenta: J.D. Vance potencjalnym liderem globalnych zmian!
2024-07-16
Autor: Andrzej
Donald Trump ogłosił, że J.D. Vance będzie jego kandydatem na wiceprezydenta, jeśli wygra listopadowe wybory prezydenckie. Vance, senator znany z krytyki wsparcia dla Ukrainy, przyznał, że zmienił zdanie na temat Trumpa, który pomógł mu wygrać wybory do Senatu. - Nie wygrałbym tych wyborów bez poparcia Donalda Trumpa. Trump był wspaniałym prezydentem i zmienił moje zdanie - stwierdził Vance w wywiadzie dla Fox News.
J.D. Vance, urodzony w Middletown w stanie Ohio, ma zróżnicowane doświadczenie zawodowe. Po służbie w piechocie morskiej w Iraku, gdzie m.in. eskortował dziennikarzy, studiował nauki polityczne i filozofię na Uniwersytecie Stanu Ohio oraz prawo na Yale Law School. Pracował również jako inwestor w Dolinie Krzemowej. Jego autobiograficzna książka „Elegia dla Bidoków” z 2016 roku, która opowiada o dorastaniu w biednych częściach Ohio i Kentucky, przyniosła mu szeroki rozgłos.
Vance jest znany z izolacjonistycznego podejścia, co budzi kontrowersje. - Tak naprawdę nie obchodzi mnie, co się stanie z Ukrainą - powiedział w jednym z wywiadów w 2022 roku. Jego stanowisko w sprawie ograniczenia pomocy dla Ukrainy spotkało się z krytyką, szczególnie ze strony urzędników UE, którzy obawiają się jego wpływu na politykę międzynarodową.
W pierwszym wywiadzie po nominacji na wiceprezydenta, Vance oświadczył, że Trump zobowiązał się do negocjacji z Rosją i Ukrainą, aby zakończyć konflikt i skupić się na 'prawdziwym problemie' - Chinach. - To jest najważniejsze zagrożenie dla naszego kraju i jesteśmy kompletnie rozproszeni - dodał.
Reakcje w Polsce na wybór Vance'a były mieszane. Janusz Kowalski ze Zjednoczonej Prawicy wyraził nadzieję, że Trump zmobilizuje świat przeciwko reżimowi Donalda Tuska. - Ufam, że nowy prezydent USA zmobilizuje cały wolny świat przeciwko łamiącemu prawa człowieka Tuskowi - napisał Kowalski.
Vance krytykował również działania polskiego rządu, wyrażając 'zaniepokojenie' zwolnieniami pracowników Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej po objęciu władzy przez Donalda Tuska. - Pytania o zaangażowanie nowego rządu na rzecz wolności mediów i praworządności są uzasadnione - pisał w liście do sekretarza stanu USA Antony'ego Blinkena.
Marcin Mastalerek, Szef Gabinetu Prezydenta RP, również wyraził nadzieję na zmiany po ewentualnym objęciu władzy przez Trumpa i Vance'a. - Po listopadowych wyborach w USA możliwe, że Trump i Republikanie nie będą zamykać oczu na łamanie konstytucji, demokracji i praworządności w Polsce - mówił w Telewizji Republika.
Wydaje się, że przyszłość polityki międzynarodowej może wyglądać zupełnie inaczej, jeśli duet Trump-Vance zdobędzie władzę. Czy świat jest gotowy na nadchodzące zmiany?