Świat

Trump Zawiesza Cła na Meksyk! Co To Oznacza dla Gospodarek?

2025-03-08

Autor: Magdalena

Prezydent USA, Donald Trump, ogłosił w czwartek, że zdecydował się zawiesić do 2 kwietnia 2024 roku pobieranie 25-procentowych ceł na meksykańskie towary objęte porozumieniem handlowym USMCA. Ta strategia ma na celu wzmocnienie dwustronnej współpracy w walce z przemytem i nielegalną imigracją.

"Po rozmowie z prezydentką Meksyku, Claudią Sheinbaum, zgodziłem się na zwolnienie Meksyku z ceł na wszystkie towary objęte traktatem USMCA. Liczę, że to przyniesie korzyści obu naszym narodom" – napisał Trump na platformie Truth Social. Dodał, że decyzja ta jest wyrazem szacunku do Sheinbaum oraz dowodem na dobre relacje między krajami.

Zgodnie z raportami MSNBC, większość towarów importowanych z Meksyku do USA przemieszcza się zgodnie z zasadami USMCA, umowy, która zastąpiła wcześniej obowiązującą NAFTA. Ta zmiana miała na celu ułatwienie handlu i poprawę współpracy ekonomicznej.

Trump podkreślił, że współpraca z Meksykiem w kwestii ochrony granicy oraz walki z nielegalną imigracją i przemytem fentanylu przynosi pozytywne rezultaty. "Nasze stosunki są bardzo dobre. Ciężko pracujemy wspólnie, aby zatrzymać nielegalnych przybyszów oraz przemyt niebezpiecznych substancji" – zaznaczył.

Claudia Sheinbaum potwierdziła zawieszenie ceł, dziękując Trumpowi za wspólne starania. W swoim wpisie na X (dawniej Twitter) określiła rozmowę z prezydentem USA jako "doskonałą i pełną szacunku", zauważając, że współpraca między krajami przynosi "bezprecedensowe rezultaty" w zakresie respektowania suwerenności.

Warto zauważyć, że Trump nie wspomniał o zawieszeniu ceł na towary z Kanady, które również zostały obłożone 25-procentowymi taryfami w tym tygodniu. To podnosi pytania o przyszłość relacji handlowych z Kanadą, która jest kluczowym partnerem gospodarczym USA.

Dodatkowo, to zawieszenie ceł następuje zaledwie dzień po tym, jak Trump ogłosił przesunięcie o miesiąc ceł na samochody i części z Kanady i Meksyku. Decyzja ta została podjęta na prośbę amerykańskich koncernów samochodowych, takich jak Stellantis, Ford i General Motors, które zmagają się z globalnymi problemami w łańcuchach dostaw.

Przewiduje się, że te kroki mogą mieć istotny wpływ na gospodarki obu krajów oraz na relacje handlowe w regionie, w kontekście nadchodzących wyborów prezydenckich i zmieniających się uwarunkowań politycznych.