Trzy kluczowe lekcje dla Polski po amerykańskim ataku na Iran: „Izraelski paradoks”
2025-06-22
Autor: Agnieszka
Wstęp do zawirowań na Bliskim Wschodzie
Podobnie jak historia Korei Północnej uczy, rozpoczęte projekty, zwłaszcza w obszarze nuklearnym, rzadko można zatrzymać. Iran, mimo amerykańskich bombardowań, może dążyć do posiadania broni jądrowej z kilku poważnych przyczyn.
Niezłomność iranskiego programu nuklearnego
Przede wszystkim wydaje się mało prawdopodobne, aby Iran usunął najbardziej cenne elementy swojego programu atomowego z miejsc, które były wskazywane jako potencjalne cele ataków.
Nawet w przypadku, gdyby takie ataki miały miejsce, Iran nie stracił dotychczas zdobytej wiedzy. W ciągu lat zdobędzie także zdolności do odbudowy infrastruktury nuklearnej, być może współpracując z Koreą Północną.
Manipulacja informacjami a rzeczywistość
Warto zauważyć, że kiedy Iran zapewniał o braku badań nad bronią nuklearną, amerykańska szef wywiadu Tulsi Gabbard w Kongresie potwierdziła te zapewnienia. Jednak regularne alarmujące wypowiedzi izraelskiego premiera, Binjamina Netanjahu, dotyczące zagrożenia ze strony Iranu, należy traktować z pewnym sceptycyzmem.
Tajny plan: brudna bomba
Nie można też zapominać, że w obliczu presji, Iran mógłby zdecydować się na budowę tzw. brudnej bomby – ładunku, który, choć nie byłby eksplozją w klasycznym sensie, mógłby spowodować znaczne skażenie obszaru.
Izraelska strategia: wielki blef?
Układ w regionie ma jeszcze jeden zaskakujący aspekt. Premier Izraela zdołał zaangażować Stany Zjednoczone w konflikt, co można by określić jako sukces, ale ujawnia także słabości izraelskiej polityki, skupionej na eskalacji konfliktów. Izrael, mimo skuteczności swego lotnictwa, nie potrafił osiągnąć swoich celów bez pomocy USA.
Wnioski dla Polski
Analizując te wydarzenia, Polska powinna wyciągnąć trzy istotne wnioski.
Po pierwsze, należy rozdzielić dialog z Izraelem od relacji polsko-żydowskich, traktując pierwszą kwestię jako skomplikowaną, a drugą jako moralny obowiązek.
Po drugie, czas unikać ideologizacji dialogu z Izraelem. Kraj ten nie jest już tym, który był za czasów Goldy Meir czy Szimona Peresa. Teraz rządzi tam polityka, która często mija się z poszanowaniem dla Polski.
Po trzecie, z uwagi na znaczną rolę Izraela w USA, warto prowadzić spory z tym krajem w sposób strategiczny, unikając zarówno nadmiernych przyjaźni, jak i wrogości.