Turcja: Szokujące starcia w parlamencie! Krew na podłodze po bójce posłów
2024-08-17
Autor: Anna
W piątek, 16 sierpnia, w tureckim parlamencie miało miejsce nadzwyczajne posiedzenie dotyczące Cana Atalay'a, posła Partii Pracujących Turcji (TIP), który był zatrzymany od 2018 roku. Pomimo odsiadki, Atalay został wybrany do parlamentu 14 maja 2023 roku. Amnesty International podkreśliło, że polityk był niesłusznie skazany. Turecki Trybunał Konstytucyjny orzekł, że jego przetrzymywanie narusza prawa człowieka. Mimo to Atalay wciąż nie opuścił murów więzienia, co stało się przyczyną zażartych sporów w parlamencie między lewicą a prawicą.
W czasie dyskusji, Ahmet Sik, reprezentant TIP, ostro skrytykował prawicową Partię Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) za nazwanie Atalay'a "zdrajcą i terrorystą". Sik stwierdził: "To nie jest zaskakujące, że nazywacie terrorystą każdego, kto nie jest jednym z was. To wy stworzyliście największą organizację terrorystyczną w tym kraju, wykorzystując mafijne układy do zdobicia władzy" – twierdził, podkreślając wkład Atalay'a w dobro kraju.
Słowa Sika doprowadziły do wybuchu przemocy. Alpay Özalan z AKP zaatakował go, co skutkowało upadkiem Sika na podłogę. W chaosie, który wybuchł, członkowie obu ugrupowań zaczęli się bić. Incydent przerwała zastępczyni przewodniczącego Partii Demokratycznej (DEM), Gülistan Kilic Kocygit, która została ranna i doznała rozcięcia brwi, wynika z doniesień telewizji Medyascope. Jak donoszą źródła, na podłodze były ślady krwi, co tylko potwierdza dramatyzm sytuacji.
Partia DEM szybko wydała oświadczenie, w którym potępiła brutalny atak na Sika i zadeklarowała dalszy opór wobec polityki AKP, określając ich podejście jako próbę wprowadzenia przemocy w parlamencie. "Z całą stanowczością potępiamy tę mentalność, która poprzez ataki na posłów opozycji chce podtrzymać reżim niesprawiedliwości i bezprawia," napisali, dodając, że są gotowi bronić demokracji, sprawiedliwości i pokoju za wszelką cenę.
Kim jest Can Atalay? To kontrowersyjna postać w tureckiej polityce, oskarżony o 'współudział w obaleniu rządu' oraz prawnicy krytykujący jego uwięzienie jako polityczne. Jego sprawa stała się symbolem walki o prawa człowieka i demokrację w Turcji. W obliczu rosnącej presji społecznej, mówi się, że jego sytuacja może stać się katalizatorem dla szerszych protestów przeciwko rządowi. Czy Turcja stanie w obliczu nowych niepokojów społecznych? To pytanie pozostaje otwarte.