Świat

Ukraińska ofensywa w obwodzie kurskim: Czy Rosjanom przypomni się Afganistan?

2024-08-17

Autor: Agnieszka

Po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę Władimir Putin szybko zrozumiał, że zdobycie Kijowa nie będzie prostym zadaniem. Aby zrealizować swoje cele, przyjął strategię polegającą na stopniowym „wypychaniu” Ukraińców z poszczególnych terytoriów, z wykorzystaniem intensywnych bombardowań oraz kosztownych strat własnych żołnierzy. Pomimo ogromnych ofiar, rosyjska armia konsekwentnie przesuwała swoje linie frontu, rekrutując miesięcznie 20-30 tys. nowych żołnierzy kontraktowych, którzy chcieli wziąć udział w wojnie za atrakcyjne wynagrodzenia.

Jednak dla Ukrainy ta strategia okazała się zbyt ryzykowna. Z racji na znacznie mniejszy potencjał mobilizacyjny w porównaniu do Rosji oraz liczne zjawiska emigracyjne, Ukraińcy zmienili taktykę. Decydują się na atak na czułe punkty rosyjskiej machiny wojennej.

Po tym, jak ukraińska armia wkroczyła do obwodu kurskiego, wielu ekspertów przewidywało, że Putin może być zmuszony do wycofania swoich jednostek z Donbasu, co mogłoby spowolnić lub zatrzymać jego ofensywę. Do tej pory jednak nie było wiarygodnych informacji potwierdzających te obawy. Wręcz przeciwnie - pojawiały się doniesienia o przerzucaniu do obwodu kurskiego jednostek zasadniczej służby wojskowej z różnych rejonów Rosji.

Kolejnym problemem, z którym boryka się Putin, jest silny opór społeczny wobec wysyłania młodych żołnierzy do stref wojenny. Rosjanie nie chcą przeżyć kolejnego Afganistanu, przez który ich rodacy byli traumatyzowani mało zrozumiałymi stratami wśród młodych mężczyzn wracających w trumnach.

Putin, wciąż utrzymując narrację o „specjalnej operacji militarnej”, jest w sytuacji, w której musi posiłkować się rekrutami. Być może wielu Rosjan zacznie zastanawiać się, czy polityka Putina nie doprowadzi do sytuacji, w której i ich domy będą musiały być bronione przed wojną.

Badania społeczne wskazują, że nastroje w obwodzie rosyjskim są złożone. Mimo tego, że duża część społeczeństwa wspiera działania armii, to wielu obywateli pragnie zakończenia konfliktu i rozpoczęcia rozmów pokojowych. Z danych Centrum Lewady wynika, że aż 58% Rosjan uważa, że wojna powinna się zakończyć.

Ukraińska ofensywa w obwodzie kurskim nastąpiła w kluczowym momencie, gdy w społeczeństwie rosyjskim rośnie niechęć do przedłużania wojny. Te działania mogą wpłynąć na przyszłość Putina, którego polityka w obliczu niepokojów społecznych wydaje się być coraz bardziej ryzykowna. Wydaje się, że rosyjski przywódca nie ma już dobrej drogi wyjścia z tej sytuacji - każdy kolejny krok może przynieść mu dodatkowe problemy.