Kraj

Ukraiński legion w Polsce: Kryzys rekrutacji zdumiewa

2024-10-02

Autor: Katarzyna

Powstanie ukraińskiego legionu w Polsce staje się coraz bardziej niepewne. Wicepremier i szef Ministerstwa Obrony Narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz, wskazał w programie "Tłit" Wirtualnej Polski, że liczba zgłoszeń chętnych z Ukrainy jest znacznie niższa, niż oczekiwano. - Nie odpowiadamy za rekrutację, ale zainteresowanie jest zdecydowanie zbyt małe - podkreślił.

Zgodnie z umową podpisaną przez premiera Donalda Tuska i prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, w Polsce miała powstać ukraińska jednostka wojskowa, gotowa do obrony kraju przed agresją. Wojsko Polskie miało przejąć odpowiedzialność za szkolenie, natomiast rekrutacja miała leżeć w gestii Ukrainy.

Kosiniak-Kamysz przypomniał, że w ramach tej współpracy Polska wyszkoliła już około 20 tysięcy ukraińskich żołnierzy, którzy obecnie walczą na froncie w Ukrainie. Zaznaczył jednak, że polskie zobowiązania w tej kwestii się kończą, a zaczynają się obowiązki Ukrainy.

- Na początku były bardzo optymistyczne deklaracje, że może być sformowana nawet jedna brygada, co oznaczałoby kilka tysięcy osób. Jednak rzeczywistość jest inna - dodał szef MON. To zjawisko nie tylko budzi niepokój, ale również stawia pod znakiem zapytania dalszą współpracę wojskową między Polską a Ukrainą, szczególnie w obliczu rosnących napięć w regionie.

Przyczyny niskiego zainteresowania mogą być różnorodne: od obaw o bezpieczeństwo, po złożoność procedur rekrutacyjnych. Wiele osób może również nie być w stanie opuścić Ukrainy z powodu trwającej wojny. Czy Ukraina zdoła przyciągnąć wystarczającą liczbę chętnych do tworzenia legionu? Jeśli sytuacja się nie poprawi, dalsza współpraca wojskowa może napotkać poważne trudności.