Nauka

Ulewy w Polsce: Co naprawdę grozi nam po prognozach IMGW?

2025-07-08

Autor: Anna

Wody Polskie uspokajają sytuację

W amidzie alarmujących doniesień, Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie wydało jasne oświadczenie, w którym zapewnia, że zbiorniki przeciwpowodziowe w kraju mają istotne rezerwy. 7 lipca podkreślono, że rezerwy są większe niż wymagane i odpowiedziały na krążące w mediach społecznościowych informacje, określając je jako "fake news".

Zbiorniki pełne, ale na co uważać?

Warto zwrócić uwagę na konkretne dane: w zbiorniku Wisła-Czarne dostępna rezerwa wynosi 2,3 mln m³, co znacznie przewyższa wymaganą ilość 1,7 mln m³. Podobnie w Chańczach, gdzie oferowanych jest 15,5 mln m³ przy potrzebie 9,6 mln m³. Te statystyki z pewnością nie wskazują na zbliżającą się powódź.

Eksperci przewidują burze, ale jest różnica!

Meteoprognoza.pl, powołując się na dane IMGW, komentuje, że wszelkie obawy o pełne zbiorniki są bezpodstawne. Rzeczywiście prognozy przewidują burze i opady deszczu, jednak eksperci uspokajają, że obecna sytuacja wypada znacznie lepiej w porównaniu do września 2024 roku.

Inna sytuacja niż rok temu

Dr Grzegorz Duniec, dyrektor Centrum Meteorologicznej Osłony Kraju, wskazuje na różnice w trajektorii układów ciśnienia. Prognozy na teraz mówią o około 180 mm opadów, podczas gdy niezapomniana katastrofa sprzed roku to 400-500 mm. Choć sytuacja jest zmienna, nie ma miejsca na panikę.

Ciekawie o przyszłości

Mimo pewnych niepokojów, eksperci mówią jednym głosem: zbiory wód są na dobrym poziomie, a prognozy hydrologiczne są regularnie aktualizowane. Wspomniane dane dają nam nadzieję, że nie powtórzy się dramatyzm z ubiegłego roku, a ostateczne decyzje będą podejmowane z myślą o bezpieczeństwie mieszkańców.