Uszkodzone kable na dnie Bałtyku. Ciche porozumienie między Rosją a NATO?
2025-01-30
Autor: Piotr
Ostatnie wydarzenia związane z uszkodzeniem podmorskich kabli na dnie Bałtyku wywołują poważne kontrowersje. Incydent, który miał miejsce w czasie świąt Bożego Narodzenia, dotyczy m.in. kabli elektroenergetycznych EstLink 2 oraz kilku telekomunikacyjnych. Oficjalne dochodzenie w tej sprawie prowadzi Biuro Policji Kryminalnej w Finlandii, które zakwalifikowało sytuację jako poważny akt zniszczenia oraz zakłócenia komunikacji.
Prezydent Finlandii, komentując sytuację, podkreślił, że choć istnieją podejrzenia co do odpowiedzialności, to dokładne ustalenie sprawcy może okazać się skomplikowane. Jak zaznaczył, kluczowe jest, aby w przyszłości móc szybko reagować na podobne incydenty.
Szef fińskiej agencji kontrwywiadu Juha Martelius zauważył, że możliwe jest, iż za tym działaniem stoi podmiot państwowy, jednak prawne wyjaśnienie sprawy może być trudne do osiągnięcia.
W międzyczasie, według doniesień medialnych, sytuacja zmieniła swój bieg, gdyż informacje zaczęły sugerować, że incydent z tankowcem Eagle S nie odnosi się do działań Rosji. Nie znaleziono żadnych dowodów na to, że był to celowy sabotaż.
Co bardziej intrygujące, raporty sugerują, że między Rosją a USA mogło dojść do nieformalnego porozumienia, w którym to Rosja miała zgodzić się na wstrzymanie sabotujących działań w zamian za to, że NATO uzna te incydenty za przypadkowe. Podobno taka umowa mogłaby również wpłynąć na prowadzone wciąż rozmowy pokojowe dotyczące Ukrainy.
Czy nad Bałtykiem dochodzi do cichych negocjacji, które wpływają na bezpieczeństwo regionu? Głos w tej sprawie zabrał były szef fińskiego wywiadu wojskowego Pekka Toveri, który nie wykluczył takich możliwości. W miarę jak sytuacja się rozwija, świat z napięciem obserwuje, czy to tylko obawy, czy może realne zagrożenia dla stabilności w rejonie.