Uwaga! Groźne aplikacje kradną dane polskich żołnierzy!
2025-07-30
Autor: Piotr
Nowa Omen w Armii
Dwie niebezpieczne aplikacje, CoinPlex i TS-Vertex, zaczęły rozprzestrzeniać się w polskich jednostkach wojskowych, wzbudzając ogromne obawy. Choć na pierwszy rzut oka mogą wydawać się jedynie piramidami finansowymi, kryją w sobie jeszcze głębsze zagrożenie - oprogramowanie szpiegowskie, które wykrada osobiste zdjęcia z telefonów ofiar!
Inwestycje z AI? A może pułapka?
CoinPlex, pierwotnie promowane przez znajomego, obiecywało nierealne zyski z inwestycji. Użytkownicy byli zachęcani do wpłacania depozytów w stablecoinach, a następnie klikania w aplikacji, by cieszyć się rzekomym zwrotem na poziomie 1.8% dziennie. Miałoby to oznaczać, że 200 zł po roku zamieni się w 134 tys. zł! Czy to nie brzmi zbyt pięknie, by mogło być prawdziwe?
Pułapka chciwości?
Choć CoinPlex ostrzega użytkowników o możliwych zawirowaniach na rynku, to polscy promotorzy aplikacji sugerują, by wypłacić zainwestowany kapitał, gdy się on podwoi. Problem w tym, że chciwość sprawia, że wielu użytkowników zostaje na lodzie, licząc na jeszcze większe zyski.
Zagrożenie w szeregach Wojska!
Obie aplikacje zyskały popularność w specyficznej grupie - wśród żołnierzy z zachodniopomorskiego. Istniejący mechanizmy rekrutacyjne przypominają klasyczne schematy piramidowe, co wzbudza dalsze obawy. Jak się okazuje, TS-Vertex wymaga weryfikacji KYC, co oznacza, że użytkownicy muszą dostarczyć wrażliwe dane osobowe oraz zdjęcia dokumentów.
Nie tylko finanse, ale i bezpieczeństwo!
Na dodatek, obie aplikacje mogą stanowić poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Oprogramowanie może być wykorzystywane do szpiegowania żołnierzy, a ich dane mogą trafić w niepowołane ręce. Czy obce państwa planują zastosować te narzędzia do ataków hybrydowych na Polskę?
Ekspert: to nie jest zwykły scam!
Programista, Andrzej Buczyński, potwierdził, że TS-Vertex zostało oznaczone przez Google jako szkodliwe oprogramowanie, zawierające trojana, który kradnie zdjęcia. CoinPlex również zdaje się być niebezpieczne, mimo braku jednoznacznych dowodów, że jest oszustwem – jego kod jest bowiem zaciemniony, a aplikacja łączy się z podejrzanymi domenami.
Bezkarność żołnierzy czy nadzór MON?
Obie aplikacje można mieć na prywatnych telefonach, ale MON informuje, że nie mogą być używane do działań służbowych. Urzędnicy podkreślają konieczność zachowania ostrożności i regularne szkolenia w zakresie cyberbezpieczeństwa. Żołnierze muszą być świadomi zagrożeń i nie powinni lekceważyć ostrzeżeń.
Szybka reakcja niezbędna!
Zgłoszenia na temat obu aplikacji już trafiły do odpowiednich służb, ale kluczowe jest ostrzeganie żołnierzy przed ich używaniem. Pytanie brzmi: czy nasze wojsko jest dostatecznie przygotowane, by stawić czoła nowym cyberzagrożeniom?