Uwaga na letnie upały! Zakrzepy mogą zagrozić Twojemu zdrowiu
2024-07-19
Autor: Jan
Ekstremalnie wysokie temperatury stanowią poważne wyzwanie dla układu krążenia. Lato, opalanie się, letnie podróże czy praca w pozycji siedzącej mogą powodować blokady w żyłach. - Ryzyko rozwoju zakrzepicy rośnie gwałtownie - ostrzega prof. Łukasz Paluch.
Letnie widmo zakrzepicy
W Polsce co roku notuje się około 60 tysięcy przypadków zakrzepicy żył głębokich oraz około 36 tysięcy nowych przypadków zatorowości płucnej. Latem, znacznie więcej osób może znaleźć się w grupie zagrożenia. Polskie Towarzystwo Flebologiczne szacuje, że większość Polaków ma problemy z żyłami.
- Około 70% kobiet i 50% mężczyzn cierpi na niewydolność żył kończyn dolnych i miednicy mniejszej. Dodając do tego zaburzenia hormonalne, choroby onkologiczne i zaawansowany wiek, większość populacji jest narażona na problemy naczyniowe potęgowane przez upały - mówi prof. Łukasz Paluch, flebolog.
Dlaczego powinniśmy się martwić?
Wysokie temperatury wpływają niekorzystnie, zwłaszcza na osoby z istniejącymi problemami naczyniowymi. Zakrzepica to jedno z najczęstszych schorzeń naczyń żylnych, które mogą prowadzić do poważnych powikłań, takich jak zator płucny. Siedzacy tryb życia, tak powszechny w dzisiejszych czasach, oraz letnie upały tylko pogarszają sytuację.
- Upały wpływają na zdrowie osób z już istniejącymi problemami naczyniowymi, takimi jak żylaki. Żylaki przez wielu są uważane za problem estetyczny, co jest błędnym założeniem. Wysokie temperatury zwiększają obciążenie serca, co w połączeniu z siedzącym trybem życia, może prowadzić do poważnych komplikacji - wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Aleksander Sieroń, krajowy konsultant w dziedzinie angiologii.
Klimatyzacja i upały
Przebywanie w klimatyzowanych pomieszczeniach, a następnie wychodzenie na gorące powietrze, stwarza dodatkowe zagrożenie. Zmienna temperatura powoduje, że nasz regulator żył powierzchownych "wariuje".
- Letnie upały mogą trwać dzień i noc. Temperatura powietrza nie spada nawet nocą, co tylko pogarsza sytuację. Polacy, żyjący w klimacie umiarkowanym, nie są przystosowani do takich warunków - tłumaczy prof. Paluch.
Dehydracja i niewłaściwe nawadnianie
Brak odpowiedniego nawodnienia, a także utrata płynów przez pocenie się, mogą prowadzić do incydentów zakrzepowych. Wiele osób nie pamięta o piciu odpowiedniej ilości wody - powinno to być nawet trzy czy cztery litry dziennie.
- Obserwujemy wzrost liczby pacjentów z niewydolnością żylną i nowymi owrzodzeniami. Upały dodatkowo przeciążają układ mikrokrążenia, co może prowadzić do poważnych powikłań - wyjaśnia prof. Paluch.
Wakacyjne zagrożenia - podróże i opalanie
Letnie podróże samolotem czy długie godziny spędzone w samochodzie z opuszczonymi nogami mają swoje konsekwencje. Upał, obrzęki, zaleganie krwi i mikrozakrzepy w naczyniach to idealna recepta na rozwój zakrzepicy.
- Opalanie dodatkowo podrażnia śródbłonek, zwiększając ryzyko zakrzepów, zwłaszcza przy istniejącym nadciśnieniu żylnym. Podróże samolotem natomiast dodają kolejny czynnik prozakrzepowy, gwałtownie zwiększając ryzyko progresji zakrzepicy - ostrzega prof. Paluch.
Długotrwałe siedzenie, brak aktywności fizycznej, niewłaściwe nawodnienie i opalanie mogą prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych. Na wakacyjny wypoczynek warto przygotować się z pełną świadomością zagrożeń, które mogą nas czekać.