Verstappen komentuje kary. Norris: Kto sieje wiatr, zbiera burzę
2024-10-28
Autor: Katarzyna
Podczas Grand Prix Meksyku mieliśmy emocjonujące pojedynki między Maxem Verstappenem a Lando Norrisem, które przyniosły wiele kontrowersji i kary dla holenderskiego kierowcy. Verstappen, lider mistrzostw świata, otrzymał dwie kary za agresywną obronę oraz za niebezpieczne wyjechanie z toru, które postawiło Norrisa w trudnej sytuacji.
Przyznane kary były zasługą sędziów, którzy po wstępnej decyzji o karach postanowili dodać również dwa punkty karne dla Verstappena, co zwiększa jego całkowitą liczbę do sześciu. Jeżeli osiągnie dziesięć punktów karnych, grozi mu zawieszenie na jeden wyścig. Verstappen, będąc po wyścigu pytany o swoje działania w walce z Norrisem, z zaskoczeniem stwierdził:
„Może powinienem był napić się wody podczas pit-stopu, czekałem aż 20 sekund.” Dodał też, że nie jest to jego największy problem, a bardziej martwią go brak tempa i problemy z oponami.
Kierowca Red Bulla przyznał, że jego zespół musi pracować nad poprawą, aby w przyszłym wyścigu w Brazylii być bardziej konkurencyjnym. „Nie boję się o mistrzostwo kierowców, ale jako zespół musimy się poprawiać” – powiedział.
Szef Red Bulla, Christian Horner, również wstrzymał się od krytyki, argumentując, że Verstappen nie opuścił toru w zakręcie czwartym, a Lando praktycznie zaprosił go do ataku w zakręcie siódmym. Wyraził także zdenerwowanie na temat ogólnych zasad dotyczących walki na torze i domagał się większej jasności w ich interpretacji.
Z drugiej strony, Lando Norris skomentował swoje zmagania z Verstappenem, stwierdzając, że zawsze spodziewał się brutalnej walki. „Max nie obchodzi, czy kończy jako pierwszy czy drugi. Jego celem jest pokonanie mnie za wszelką cenę” – mówił Norris. Rosnąca napięcie między kierowcami przyciągnęło uwagę mediów, co również potwierdza, że to pojedynki tej rangi napędzają emocje w F1.
Norris zauważył także, iż walki z Verstappenem stały się bardziej intensywne, co sugeruje, że obaj kierowcy są na etapie, w którym rywalizują nie tylko na torze, ale i w psychologicznej grze. „Dzisiaj to nie był czysty wyścig. Kto sieje wiatr, zbiera burzę” – dodał, analizując swoje zmagania.
To ekscytujące rywalizacje z pewnością dodadzą pikanterii jeszcze bardziej zaciętej walce o tytuły, a kibice są coraz bardziej ciekawi, co przyniesie kolejny wyścig w Brazylii.