Volkswagen: Brakuje nam sprzedaży 500 000 samochodów rocznie. 1-2 fabryki do zamknięcia, w tym potencjalnie ta od VW ID.3
2024-09-05
Autor: Katarzyna
Dyrektor finansowy Volkswagena, Arno Antlitz, ujawnia, że firma zmaga się z niedoborem sprzedażowym wynoszącym około 500 000 samochodów rocznie, co przekłada się na produkcję około dwóch zakładów. Problemy te wynikają z tzw. „braku rynku” (zapotrzebowania). Koncern ponosi większe koszty niż zyski, a jeśli sytuacja się nie poprawi, do 2026 roku będzie zmuszony wprowadzić oszczędności sięgające 10 miliardów euro. Może to oznaczać zamknięcie jednej lub dwóch fabryk, w tym zakładu w Dreźnie, który został stworzony dla modelu VW Phaeton, a obecnie produkuje Volkswagena ID.3.
Pojawiają się pytania: czy naprawdę brak rynku jest przyczyną, czy może to efekt tego, że firma zbyt mocno skupiła się na sprzedaży dużych i drogich SUV-ów?
Antlitz podkreśla, że przychody są niższe niż zakładano „nie mają żadnego związku z produktami czy słabszą wydajnością działu sprzedaży”, jednak nie da się ukryć, że Volkswagen kreował obecny rynek, który w dużej mierze zdominowały drogie SUV-y. Najtańszym i najmniejszym modelem w ofercie marki Volkswagen jest spalinowy VW Polo, kosztujący od 96 490 złotych. Łatwy dostęp do pieniędzy sprawił, że firmy odsunęły się od produkcji małych, przystępnych cenowo pojazdów, a przy modelach elektrycznych czuli się usprawiedliwieni, twierdząc, że „nowość musi być droga”.
Związki zawodowe prowadzą walkę z dawnym prezesem koncernu, Herbertem Diessem, który domagał się natychmiastowej rewolucji w produkcji. Jego następca, Oliver Blume, zdaje się być bardziej stonowany, wcielając tradycję „damy radę, wszystko będzie dobrze”, jednak ostrzeżenie o możliwym zamknięciu dwóch fabryk, bez gwarancji bezpieczeństwa dla zakładów w Niemczech – to pierwsza taka sytuacja od 1937 roku – zaskoczyło zarówno pracowników, jak i przedstawicieli związków zawodowych.
Daniela Cavallo, przewodnicząca związków zawodowych Grupy Volkswagena, podkreśla, że obecne problemy nie wynikają z rynku, lecz złej strategii zarządu. Domaga się nowych modeli samochodów w segmencie budżetowym oraz lepszego wykorzystania aktualnego potencjału firmy. Warto zaznaczyć, że Cavallo zablokowała produkcję taniego elektrycznego modelu Volkswagena, który miał być produkowany w kooperacji z Renault, co wywołało dodatkowe kontrowersje.
W obliczu kryzysu, eksperci zauważają, że Volkswagen musi zmienić podejście do rynku i przemyśleć swoją strategię produktową, aby odzyskać zaufanie klientów oraz dostosować się do rosnącego zapotrzebowania na tańsze i bardziej przyjazne dla środowiska pojazdy.