Nauka

W ciele Merle znaleziono odłamyki pocisku. Rysie, choć są pod ochroną, nadal giną z rąk człowieka

2025-02-04

Autor: Agnieszka

04 lutego 2025

Tragiczna historia Merle, samicy rysia, która została zastrzelona, wstrząsnęła miłośnikami przyrody w Polsce. Merle, zdrowa i silna, była przygotowana do wydania na świat potomstwa, jednak jej życie zakończyło się gwałtownie przy drodze, gdzie znalazła ją ekipa leśników. Sprawca pozostaje nieznany, mimo że rysie są chronione prawnie. Niestety, aż jedna trzecia znanych przypadków śmierci rysi ma swoje źródło w nielegalnych polowaniach.

Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze (ZTP) potwierdziło, że Merle została zastrzelona. Początkowo sądzono, że mogła być potrącona przez samochód, jednak badania potwierdziły najgorsze obawy – zastrzelenie z broni palnej, a w ciele znajdowały się fragmenty pocisku. Merle miała niespełna trzy lata i mogła przyczynić się do wzrostu populacji rysi w północno-zachodniej Polsce, co czyni tę stratę jeszcze bardziej tragiczną.

W trakcie sekcji zwłok weterynarz zidentyfikował, że Merle była jedną z rysi wypuszczonych w ramach projektu reintrodukcji. Jej wcześniejsze oznaczenie chipem pozwoliło na potwierdzenie jej tożsamości, co wzmocniło przekonanie, że została zastrzelona przez człowieka, który prawdopodobnie zniszczył jej obrożę telemetryczną.

Ciało Merle leżało już mocno nadjedzone przez inne zwierzęta, co utrudniało dochodzenie w tej bulwersującej sprawie. Fragmenty pocisku, które znalazły się w szczątkach, wskazują, że była to broń gwintowana, co jeszcze bardziej komplikuje możliwość znalezienia sprawcy.

Rysie od 1995 roku znajdują się na liście gatunków ściśle chronionych, a za ich zabicie grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Każdy zabity ryś to nie tylko straty ekologiczne, ale również finansowe – wartość samego nadajnika telemetrycznego to około 10 tysięcy złotych, nie licząc dodatkowych kosztów związanych z rehabilitacją i badaniami.

Ekosystem, w którym żyją rysie, jest coraz bardziej zagrożony działalnością ludzką. ZTP zarejestrowało już sześć przypadków zabicia rysi z próbami odnalezienia winnych, jednak w wielu przypadkach sprawcy pozostają bezkarni. Do tej pory ZTP wypuściło na wolność 92 rysie, z czego 20 zaginęło, a 11 zginęło na drogach, co pokazuje, jak kruchą i zagrożoną populacją są rysie w Polsce.

Naukowcy podkreślają, że straty te mają fatalne konsekwencje dla rozwoju populacji rysi. Dociekliwości naukowców niepokoi fakt, że w Polsce wciąż nie ma wystarczającej ilości tych dużych drapieżników, co może negatywnie wpływać na całą sieć troficzną i bioróżnorodność. Mimo nieustających wysiłków rewildingu rysi, konflikty z ludźmi, wypadki drogowe oraz polowania nie przestają zagrażać ich przetrwaniu.

Kiedy ludzkość zrozumie ciężar swojej odpowiedzialności względem tych pięknych stworzeń, które odgrywają kluczową rolę w ekosystemie? Merle stała się symbolem walki o ich przyszłość w Polsce, ale niestety jest to walka, którą często toczymy bez skutku.