W Moskwie z wielkim hukiem, ale z poważnymi problemami: Parada wojskowa 2023
2025-05-06
Autor: Marek
Tradycja z ograniczeniami
Już w piątek na Placu Czerwonym odbędzie się największa parada wojskowa od początku inwazji na Ukrainę, jednak w porównaniu do wcześniejszych lat, jest ona znacznie skromniejsza. W 2020 roku zaprezentowano aż 234 jednostki sprzętu wojskowego oraz 75 jednostek powietrznych. Dziesięć lat wcześniej liczby te były równie imponujące - udział wzięło 194 pojazdy oraz 143 maszyny.
Co zobaczymy na defiladzie?
W tym roku na paradzie mają pojawić się nowoczesne czołgi i wozy opancerzone, w tym 30 czołgów T-72B3M, T-80BWM oraz T-90M "Przełom". Oczekuje się również 55 wozów opancerzonych, w tym BMP-2M i BMP-3. Analitycy szacują, że na paradzie pojawi się jeden batalion czołgów oraz batalion strzelców zmotoryzowanych. To znacznie mniej niż w latach przedwojennych, gdzie na Defiladzie w 2021 roku prezentowano znacznie większą ilość sprzętu.
Nowości czy stare problemy?
Część pojazdów, które pojawią się po raz pierwszy, to m.in. BMP-1AM oraz opancerzony pojazd ZA-SpN „Tytan” - nieco zmodyfikowane wersje radzieckich konstrukcji. Na plac Czerwony dotrą również nowoczesne jednostki artyleryjskie, w tym "Malwa" i "Hiacynt-K", oraz różnego rodzaju drony. Warto jednak zauważyć, że liczba nowości nie osiągnie rekordów z 2020 roku, gdzie Ministerstwo Obrony zaprezentowało 24 nowe typy pojazdów.
Znaki czasów: brak śmigłowców
Niepewność rosyjskiej armii uwidacznia się również w braku niektórych kluczowych jednostek, takich jak czołg T-14 Armata i wozów BMP T-15, które do niedawna regularnie uczestniczyły w defiladach. Analitycy zauważają, że rosyjska armia wciąż zmaga się z brakami sprzętowymi z powodu trwającej wojny.
Powietrzna część widowiska
Podczas parady nad Moskwą zaplanowano występy grup akrobacyjnych, takich jak Rosyjscy Rycerze na Su-30SM oraz Jerzyki na MiG-29. Jednakże, według ekspertów, ograniczona ilość sprzętu, szczególnie rakiet krótkozasięgowych, wskazuje na problemy, które Rosja musi rozwiązać na pierwszej linii frontu.
Niedostatek sprzętu a militarna demonstracja
Pomimo spektakularnego widowiska, wyraźnie widać, że rosyjska armia nie jest w stanie ukryć swoich problemów z zaopatrzeniem wynikających z konfliktu z Ukrainą. Oczekiwane nowinki mogą okazać się tylko próbą zakrycia poważnych niedoborów, które mogą zagrażać dalszym operacjom wojskowym.