Wdowy apelują do prezydenta Nawrockiego: Chcemy zmian w przepisach!
2025-10-26
Autor: Piotr
Wdowy i wdowcy walczą o swoje prawa
W Polskim społeczeństwie to właśnie wdowy i wdowcy najczęściej zwracają się do władz. Ostatnia petycja, która trafiła na biurko prezydenta Karola Nawrockiego, postuluje o istotne zmiany dotyczące rent wdowich. Obecnie prawo zezwala na ich przyznanie jedynie kobietom powyżej 55. roku życia i mężczyznom powyżej 60. roku życia. Dlaczego jednak te ograniczenia istnieją?
Dyskryminacyjne przepisy budzą kontrowersje
Wiele kobiet podkreśla, że takie regulacje są wyraźną formą dyskryminacji. „Osoby, które tracą bliskich, niezależnie od wieku, potrzebują wsparcia” - czytamy w petycji. Ustalony wiek, od którego można uzyskać rentę wdowią, często staje się barierą dla osób w trudnej sytuacji.
Dramatyczne konsekwencje jednej różnicy rocznej
Jedna różnica w wieku dzieli wdowy na tych, którzy mogą cieszyć się z większego wsparcia finansowego oraz tych, zmuszonych do wyboru jednego świadczenia, co często prowadzi do pogorszenia sytuacji materialnej.
Kobiety domagają się konkretnych działań
Autorka petycji, pragnąca pozostać anonimowa, zwraca się do prezydenta z prośbą o podjęcie natychmiastowych działań. Wzywa do przeprowadzenia analizy zgodności obecnych przepisów z Konstytucją oraz wnioskowania o pilnych zmianach, które zrównałyby wiek uprawniający do renty wdowiej z wiekiem dla renty rodzinnej.
Pytać i wymagać zmian
Kobiety apelują również o wniesienie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego, jeśli rząd nie wykaże zainteresowania poprawą sytuacji. Żądają, by ich cierpienie nie było hierarchizowane na podstawie wieku.
Co mówi prawo o rencie wdowiej?
Renta wdowia łączy emeryturę i rentę rodzinną. Mogą z niej korzystać osoby, które ukończyły odpowiedni wiek emerytalny, pozostawały w związku małżeńskim do śmierci partnera oraz uzyskały prawo do renty rodzinnej po zmarłym. Jak widać, regulacje są skomplikowane i pełne pułapek.
Czas na zmiany. Czy władze usłyszą głosy kobiet?
Obecnie rentę wdowią pobiera około 850 tysięcy osób. Kobiety, które występują z petycją, mają nadzieję, że ich głosy zostaną usłyszane, a władze podejmą decyzje, które naprawdę wpłyną na ich losy oraz losy przyszłych pokoleń.