Świat

Węgierski rząd zbliża się do Rosji i Białorusi, Europa w oburzeniu. "Nigdy nie marnują okazji, by nas zawstydzić"

2024-10-30

Autor: Magdalena

Węgierski minister spraw zagranicznych, Peter Szijjarto, udał się do Mińska, aby wziąć udział w II Mińskiej Międzynarodowej Konferencji Bezpieczeństwa Euroazjatyckiego. W wydarzeniu wezmą udział najwyżsi rangą urzędnicy z Rosji, Białorusi i Syrii, co wywołało falę krytyki w Europie.

Reakcje europejskich polityków są zdecydowane. Obecni i byli wysokiej rangi urzędnicy Unii Europejskiej skrytykowali Węgry, które są członkiem NATO, za zacieśnianie współpracy z Rosją, która obecnie prowadzi wojnę na Ukrainie.

"Węgierski rząd nigdy nie marnuje okazji, by nas zawstydzić" - powiedziała Nathalie Loiseau, francuska eurodeputowana z grupy Odnówmy Europę (Renew Europe), podkreślając, że Budapeszt musi liczyć się z konsekwencjami swojego postępowania.

Camille Grand, były asystent sekretarza generalnego NATO, również wyraził zaniepokojenie, stwierdzając, iż "kiedy przekraczasz granice, nie ma żadnych granic", co można interpretować jako odniesienie do moralnych granic, które zdają się zostać przekroczone przez Węgrów.

Marko Mickelson, przewodniczący komisji spraw zagranicznych estońskiego parlamentu, zapytał: "Jak długo jeszcze będziemy musieli to znosić?" - wyrażając frustrację związaną z postawą Węgier wobec Rosji.

Peter Szijjarto wygłosi swoje przemówienie 31 października. Mińska konferencja jest odnotowywana jako konkurencja dla Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, a Węgry, zdaje się, nie próbują ukrywać swoich zamiarów dotyczących dalszej współpracy z Rosją.

Ich podejście można interpretować jako stanowcze przeciwstawienie się polityce sankcji stosowanej przez Unię Europejską. Węgrzy są otwarci na długotrwałe więzi gospodarcze z Rosją, co stawia ich w opozycji do reszty krajów europejskich, które sprzeciwiają się ingerencji Rosji w sprawy Ukrainy. Obecne wydarzenia mogą mieć poważne konsekwencje dla przyszłej polityki europejskiej oraz jedności w regionie.

Sytuacja staje się szczególnie niebezpieczna, gdyż Węgierska polityka zagraniczna może inspirować inne państwa członkowskie UE do łagodzenia swojego stanowiska wobec Moskwy.