Finanse

Wiatrowe zawirowania: Jak Polska energetyka zmaga się z kapryśnym wiatrem

2025-10-26

Autor: Marek

Szalona wydajność wiatraków w Polsce

W polskim systemie energetycznym wiatrowe moce potrafią się diametralnie zmieniać. 2 września 2023 roku wiatraki dostarczyły jedynie 3,4% całkowitej energii, co jest ich rekordowo niską wydajnością. Już 11 października wzrosły do 33,6%, pokazując, jak duże mogą być wahania. W kontekście całkowitej produkcji OZE (odnawialnych źródeł energii), 10 października osiągnięto 42%, ale dzień wcześniej - tylko 20,8%. Tak potężne fluktuacje stanowią ogromne wyzwanie dla równowagi systemu.

Energetyczne kłopoty z równowagą

Równowaga mocy w systemie jest kluczowa; zbyt duża lub zbyt mała moc w porównaniu do zapotrzebowania grozi blackoutem. Polska wciąż zwiększa źródła odnawialne, szczególnie na Bałtyku, co może tylko pogorszyć sytuację, gdyż z już istniejącymi mocami są problemy.

Alarmowe braki mocy w systemie

2 września, w godzinach popołudniowych, zniknęło 793 MW z systemu energetycznego. Podobnie 16 września - różnice na poziomie 792 MW. Jeszcze większe niedobory odnotowano 30 września. W październiku sytuacja nie wygląda lepiej – przeważnie mamy braki rzędu 100-300 MW. Ale zdarzają się także dni z nadwyżkami, choć głównie w weekendy.

Co wywołuje te wahania?

Wahania w sektorze OZE są szczególnie ostre. Na przykład 2 września produkcja OZE obniżyła się z 32,8% do 27,2%. W tym przypadku fotowoltaika i energia wiatrowa znacząco zmniejszyły swoją wydajność. Warto zauważyć, że spadki te nie były efektem ustawień PSE, lecz zmian pogodowych – mniejszej słoneczności i wietrzności.

Alternatywne źródła ratują sytuację

Co uratowało system? Elektrownie węglowe i gazowe podniosły produkcję, ale nie były w stanie zrekompensować nagłych braków, co zmusiło do importu energii.

Rynkowe turbulencje i ich przyczyny

Ostatnia wiosna przyniosła największy niedobór - 998 MW - a towarzyszyła jej długotrwała bezwietrzna pogoda. Wówczas OZE spadły do 29,4% całkowitej energii. W tej samej sytuacji 10 września, gdy wiatraków aktywność wzrosła, odnotowano nadwyżkę 564 MW.

Czy odporny będzie nasz system?

PSE wprowadza przymusowe redukcje, by dostosować moc produkowaną przez elektrownie do potrzeb systemu. Szacuje się, że od początku 2025 roku do końca września OZE mogą nie wyprodukować aż 1,12 TWh energii. W większości sytuacji mamy do czynienia z niedoborami.

Jak stabilizować odnawialne źródła energii?

Za skoki dostępnej mocy w OZE odpowiadają dynamiczne zmiany w produkcji i zapotrzebowaniu. Kluczowym stabilizatorem są elektrownie gazowe, które mogą natychmiast dostarczyć moc do sieci. Są elastyczniejsze niż elektrownie węglowe, obiegają czas rozruchu.

Jak prognozy wpływają na bilans?

Planowanie systemu energetycznego bazuje na prognozach warunków pogodowych. W przypadku błędnych prognoz Polska zmuszona jest do importu energii. We wrześniu uzyskano 459 GWh w kierunku importu.

Czy energia jądrowa uratuje sytuację?

Pomimo możliwości elastyczności elektrowni jądrowych, ich zasoby ze względów technicznych powinny pracować na wysokim współczynniku. W krótkim czasie elastyczność może zapewnić jednak tylko gaz i magazyny energii, które mogą zrekompensować braki.

Alternatywy na horyzoncie?

Produkcja wodoru z energii wiatrowej staje się coraz bardziej popularna, choć na razie wykorzystywana na niewielką skalę. Może oferować nowy sposób przechowywania nadmiarowej energii. W przyszłości może się okazać, że wodór stanie się kluczowym elementem stabilizacji naszej energetyki.