Sport

Wicemistrz olimpijski Łukasz Kaczmarek otwarcie o swoich zmaganiach zdrowotnych. Podjął ważną decyzję na lepsze samopoczucie

2024-09-11

Autor: Anna

Łukasz Kaczmarek, wicemistrz olimpijski, ma za sobą trudne miesiące. W rozmowie ze "Sportowymi Faktami" siatkarz szczegółowo omówił notoryczne zmagania, które towarzyszyły mu w ostatnim czasie, koncentrując się na swoich problemach zdrowotnych.

Burzliwe miesiące Kaczmarka

Ostatnie miesiące były dla Kaczmarka niezwykle intensywne i emocjonalne. W marcu 30-letni siatkarz przez kilka tygodni nie uczestniczył w treningach zespołu ZAKSA Kędzierzyn-Koźle z powodu epizodu depresyjnego. Mimo trudności, Kaczmarek, wbrew wątpliwościom niektórych ekspertów, szybko wrócił do drużyny i wziął udział w igrzyskach olimpijskich, zdobywając srebrny medal.

Nowe wyzwania w Jastrzębskim Węglu

Po sześciu latach spędzonych w Kędzierzynie-Koźlu, Kaczmarek podjął decyzję o zmianie otoczenia i dołączył do klubu Jastrzębski Węgiel. W rozmowie z dziennikarzami podkreślił, jak ważne były dla niego ostatnie miesiące, mówiąc o zrozumieniu ze strony kolegów i całego środowiska siatkarskiego dla jego walki z depresją. "Nie chcę mówić, że jestem już całkowicie zdrowy, bo tak nie jest. Dobrze wiem, że depresja to trudny przeciwnik i potrzebuję czasu, by się z nią uporać" – mówił Kaczmarek.

Wsparcie w trudnych chwilach

Kaczmarek przyznał także, że zalecenie lekarza o rezygnacji z czytania komentarzy na swój temat bardzo mu pomogło. „Mentalne problemy są złożone i często stygmatyzowane. Na szczęście w siatkówce zdaje się, że pojawia się coraz większa świadomość dotycząca zdrowia psychicznego.”

Emocje po zdobyciu srebrnego medalu

Po powrocie z Paryża emocje w zespole były mieszane. "Byliśmy bardzo rozczarowani. Tuż po finale dominował smutek, ponieważ wszyscy wiedzieliśmy, że mieliśmy szansę na złoty medal" – powiedział Kaczmarek. Zauważył także, że francuska drużyna była bardziej doświadczeniem w wielkich meczach, co miało wpływ na przebieg finału. "To było dla nas wyjątkowe wyzwanie, pełne emocji, presji i adrenaliny" – dodaje siatkarz.

Czas na nowy rozdział

Już w najbliższą sobotę, 14 września, Kaczmarek zadebiutuje w nowym klubie w meczu przeciwko Barkom-Każany Lwów. "Wierzę, że ten turniej był świetnym przetarciem przed ligą. Czas na rozwój i nowe wyzwania" – podsumował Kaczmarek. Jego droga do pełnej formy i równowagi psychicznej trwa, a wsparcie ze strony bliskich oraz środowiska sportowego może okazać się kluczowe w nadchodzących miesiącach.