Wielka Brytania. Karol III odciął księcia Andrzeja od pieniędzy
2024-11-02
Autor: Piotr
Nowa biografia Roberta Hardmana, publikowana w "Daily Mail", ujawnia decyzję króla Karola III, który odciął swojego młodszego brata, księcia Andrzeja, od źródeł finansowych.
Karol III niedawno zobowiązał dyrektora finansowego, aby ksiądz Andrzej nie otrzymywał rocznej diety w wysokości około 1 miliona funtów. W konsekwencji książe nie ma już opłacanej prywatnej ochrony, a jego rezydencje oraz kolekcje dzieł sztuki również nie są już finansowane przez monarchię.
Jak wskazuje Hardman, decyzja ta jest zgodna z obietnicą złożoną przez zmarłą królową Elżbietę II, która pragnęła raz na zawsze „rozwiązać kwestię Andrzeja”. Książe Andrzej do tej pory był obciążeniem finansowym dla rodziny królewskiej, a jego sytuacja zmusiła go do poszukiwania innych źródeł dochodu.
W dokumentach sprzed śmierci królowej ujawniono, że Elżbieta II chciała, aby jej syn opuścił Royal Lodge w Windsor Great Park i przeprowadził się do Frogmore Cottage, byłej rezydencji księcia Harry'ego i jego żony Meghan. Książe Andrzej został poproszony o wyprowadzkę, jednak odmówił, co skutkowało decyzją o odcięciu go od funduszy.
Kapitalne pytanie brzmi: jak książe zamierza sfinansować swoje życie? Twierdzi, że jest w trakcie znajdowania nowych źródeł dochodu dzięki kontaktom w handlu międzynarodowym, co miałoby wystarczyć na pokrycie wszystkich kosztów jego życia. Wielu jednak wątpi, czy rzeczywiście mu się to uda.
W tym roku pojawiły się również nowe informacje dotyczące skandalu związanego z Jeffreyem Epsteinem, w które zamieszany był książe Andrzej. Dokumenty sądowe sugerują, że spędzał on „całe tygodnie” w posiadłościach finansisty. Skandal ten nie tylko obniżył reputację księcia, ale również wzmocnił argumenty na rzecz jego oddalenia od królewskich finansów.
Decyzja Karola III z pewnością zaszokowała wielu i stawia pytanie o przyszłość księcia Andrzeja oraz dalsze zmiany w monarchii. Jak zareaguje londyńska publiczność i jak potoczy się sytuacja w obliczu rosnącej krytyki?