Sport

Wielka chwila Igi Świątek w finale Wimbledonu – ale relacje rodzinne nie są idealne!

2025-07-12

Autor: Agnieszka

Iga Świątek spełnia swoje marzenia!

Iga Świątek, polska tennisowa supergwiazda, osiąga niesamowity sukces, walcząc po raz pierwszy w finale Wimbledonu! Już dzisiaj, o godzinie 17:00, stanie naprzeciwko Amandy Anisimovej, co czyni ją trzecią Polką w historii, która dotarła do tego etapu. Jej tatusiowi i siostrze przysługuje zasługująca na uznanie rola w jej drodze na szczyt.

Tata i siostra wspierają, a mama w cieniu

Chociaż Iga może liczyć na wsparcie ze strony ukochanych osób, jej relacje z mamą, Dorotą, pozostawiają wiele do życzenia. Rozwód rodziców, który miał miejsce, gdy Iga była nastolatką, znacząco wpłynął na ich więź.

Jak rozwód wpłynął na rodzinę?

Dorota Świątek, prowadząc własną klinikę stomatologiczną w okolicach Warszawy, była filarem finansowym rodziny. Odpowiedzialność za trenowanie córek spadła głównie na nią, podczas gdy ojciec, zajmujący się serwisowaniem kserokopiarek, nie był w stanie zapewnić takiej pomocy.

Mroczne zakończenie relacji matki i córki

Przedstawicielka rodziny, Agata Świątek, potwierdziła, że Dorota wycofała się z życia córek po rozwodzie. Iga kontynuowała swoją karierę sportową, podczas gdy mama pozostała w cieniu, ograniczając kontakt do gratulacji wysyłanych mailem.

Wsparcie z daleka?

W wywiadzie Dorota zaznaczyła, że mimo braku bliskości fizycznej, starała się wspierać Iga w jej sportowych dążeniach. "Nie czuję, abym wycofała się z jej życia sportowego – mówiła. – Byłam matką wielozadaniową, która musiała być na uboczu, aby zapewnić córkom rozwój osobisty." Stwierdziła również, że mimo ograniczonego kontaktu każdego roku gratuluje córce jej osiągnięć.

Ciekawe, co przyniesie przyszłość?

Zbliżający się finał to nie tylko zawodowe wyzwanie, ale także moment, który może skłonić rodzinę do odbudowy relacji. Wszystkie oczy będą skierowane na Igę, ale co z osobistymi więziami?