Wielka kontrowersja wokół elektrowni słonecznych. Czy natura będzie musiała ustąpić inwestycjom?
2024-11-02
Autor: Magdalena
W Polsce trwa gorąca debata na temat budowy farm fotowoltaicznych, które w ocenie wielu są zagrożeniem dla cennych obszarów przyrodniczych. Regionalne dyrekcje ochrony środowiska, które powinny dbać o ochronę przyrody, zamiast tego przekazują decyzje gminom, co budzi ogromne niezadowolenie wśród lokalnych społeczności. Marcin, współorganizator protestów w gminie Złocieniec, skarży się: "U nas to samo. Urzędnicy myją ręce, a natura cierpi".
Szczególnie kontrowersyjna jest planowana farma fotowoltaiczna o powierzchni 100 hektarów w Holi, malowniczej miejscowości w Polsce. Mieszkańcy apelują, cytując petycję do wójta gminy Stary Brus: "Czy naprawdę musimy demolować nasze unikalne krajobrazy, aby budować farmy?". To pytanie staje się kluczowe w kontekście ochrony Poleskiego Parku Narodowego, który może zostać oszpecony przez ogromne panele słoneczne.
W ostatnich latach Polska stała się areną boomu inwestycyjnego w fotowoltaikę – tylko w roku 2024 w warmińsko-mazurskim zainicjowano budowę 260 nowych farm. Choć urzędnicy RDOŚ twierdzą, że nie mają możliwości ograniczenia planów inwestorów, głosy zwykłych obywateli domagających się regulacji wciąż narastają.
Z narodów Unii Europejskiej, Polska wyróżnia się szybko rosnącą liczbą inwestycji w energię słoneczną. Jednak w innych krajach, jak Włochy, od 2024 roku wprowadzono zakaz budowy farm fotowoltaicznych na ziemiach rolnych, mający na celu ochronę urodzajnych gruntów przeznaczonych do produkcji żywności. W Holandii natomiast barierą dla rozwoju fotowoltaiki są wysokie ceny ziemi, co ogranicza opłacalność takich inwestycji.
W odpowiedzi na rosnące obawy społeczne, posłowie Lewicy w 2023 roku wnieśli interpelację do ministra rozwoju, żądając wprowadzenia przepisów regulujących lokalizację farm słonecznych, aby przeciwdziałać ich masowemu powstawaniu. Niestety, temat nie został podjęty przez kolejny Sejm, a pomysły na zmiany przepadły.
W obliczu zarówno protestów, jak i wzrastających inwestycji, przedstawiciele funduszy inwestycyjnych, jak Siro Barino z GoldenPeaks Capital, argumentują, że ich działania są zgodne z lokalnymi przepisami i mają na celu wspieranie przejścia na zieloną energię. "To w najlepszym interesie polskiego społeczeństwa" - komentuje. Jednak dla wielu osób byłoby lepiej, gdyby priorytetem stała się ochrona piękna polskiej przyrody przed bezwzględnym rozwojem przemysłowym.
Czy nadchodzące miesiące przyniosą zmiany w podejściu do ekologicznych inwestycji? Czy społeczeństwo zdoła obronić swoje naturalne zasoby przed inwestycjami, które mogą je zniszczyć? Czas pokaże.