Rozrywka

Wielka zmiana w "M jak miłość": Lipowska smuci się po odejściu Ostałowskiej

2025-02-10

Autor: Katarzyna

Decyzja Dominiki Ostałowskiej o rozstaniu z kultowym serialem "M jak miłość", w którym występowała przez 25 lat, wstrząsnęła nie tylko fanami, ale również całą ekipą produkcyjną.

Ostałowska, pomimo długiego czasu spędzonego na planie, zarabiała jedynie 3 tysiące złotych dziennie, a jej rola zdawała się stawać coraz mniej interesująca. Jak donosi jeden z informatorów:

"Sceny do kilku odcinków potrafili jej upchnąć w 1-2 dni zdjęciowe. Bywały miesiące, kiedy nie grała wcale. Żyć z czegoś trzeba, a jej decyzja jest podyktowana zdrowym rozsądkiem".

W oświadczeniu opublikowanym na Instagramie, Ostałowska wyraziła wdzięczność za wspólnie spędzone lata:

"To były piękne chwile, pełne radości i satysfakcji. Chociaż bywały też trudne momenty, jestem wdzięczna za wspólne wsparcie".

Teresa Lipowska, odtwórczyni roli Barbary Mostowiak, wyznała w rozmowie, że decyzja Dominiki bardzo ją dotknęła. Ostałowska to już czwarta bliska postać, która odeszła z serialu:

"Dla mojej bohaterki to smutne, że Barbara traci kolejne dziecko. Odeszli Marek, Małgosia, a teraz Marta. Ktoś może pomyśleć, że nie jestem do tego przywiązana, ale tak nie jest. To silne emocje. Barbara ma jeszcze Marysię, ale to wciąż duża strata".

Lipowska, podobnie jak Ostałowska, też spędziła 25 lat na planie i choć nie zamierza rezygnować z granej przez siebie roli, przyznaje, że energia do szukania nowych wyzwań maleje:

"Na razie, póki zdrowie pozwala, zostaję. Fani często przypominają mi, jak bardzo mnie lubią, co jest bardzo miłe. Myślimy, co będzie dalej...".

Ostatnie zmiany w obsadzie mogą wpłynąć na popularność serialu, który nieprzerwanie od lat przyciąga miliony widzów. Jak zareagują fani na kolejne odejścia? Czy "M jak miłość" zdoła przetrwać te zmiany? Dalszy rozwój sytuacji na pewno będzie ciekawy!