Wielki napływ środków zza granicy do Polski. Z czego to się bierze?
2024-10-22
Autor: Magdalena
Skąd się biorą te nowe środki? Dane NBP wskazują, że głównym źródłem są aktywa zagraniczne. Ich przyrost wyniósł 15,7 mld zł we wrześniu br., a łącznie od początku roku osiągnął 107 mld zł. Największy wzrost odnotowano od marca, kiedy to przybyło aż 41,5 mld zł aktywów zagranicznych, a szczególnie silny był również kwiecień z przyrostem wynoszącym 28 mld zł. Po kwietniu znaczący wzrost również miał miejsce we wrześniu.
Zjawisko to można częściowo powiązać z aktywnością Ministerstwa Finansów, które emituje dług na rynkach zagranicznych. Rząd pokrywa deficyt budżetowy, między innymi wykorzystując obligacje denominowane w dolarze i euro, zwłaszcza w dolarze. Od początku roku do sierpnia zadłużenie państwa w walutach obcych wzrosło o 26,6 mld zł do 330 mld zł, w tym o 22,4 mld zł w dolarze (do 69 mld zł). W marcu MF wypuściło obligacje dolarowe na kwotę 8 mld dolarów, a obecnie proporcja długu w walutach obcych utrzymuje się na poziomie 22 procent.
W wrześniu nie zostały odnotowane żadne nowe emisje obligacji skarbowych, stąd wzrost aktywów zagranicznych sugeruje, że to sektor przedsiębiorstw intensywniej szukał finansowania. Przykładem może być informacja z poniedziałku 21 października, kiedy to Orlen ogłosił umowę kredytową na 2 mld euro, mającą na celu utrzymanie płynności finansowej.
Dodatkowo, 15 października Ministerstwo Finansów sprzedało obligacje 7- i 15-letnie na łączną kwotę 3 mld euro, przy czym rentowność tych obligacji wyniosła 3,125 proc. dla papierów 7-letnich i 3,875 proc. dla 15-letnich. W tym samym czasie miała miejsce wykup obligacji w chińskim juanie na 3 mld juanów oraz w euro na kwotę 410 mln euro, które były sprzedawane 3 lata temu.
Według danych NBP dotyczących podaży pieniądza w Polsce, w wrześniu dług denominowany w złotych był największy w segmencie gospodarstw domowych (41 proc. długów, tj. 796 mld zł), następnie w instytucjach rządowych szczebla centralnego (21,5 proc., co stanowi 417 mld zł) oraz przedsiębiorstwach niefinansowych (również 21,5 proc., 417 mld zł).
Interesujące jest to, że te zmiany w strukturze zadłużenia i mozolne poszukiwanie finansowania przez przedsiębiorstwa mogą wpłynąć na lokalny rynek inwestycyjny oraz na kondycję polskiej gospodarki w nadchodzących miesiącach. Czy bezprecedensowy napływ środków zza granicy pomoże Polsce w rozwijaniu kluczowych sektorów? Obserwujcie nas, aby dowiedzieć się więcej o skutkach tego zjawiska!