Wielkie protesty w Walencji: Żądania dymisji Mazona!
2025-10-25
Autor: Marek
Masowe demonstracje w sercu Walencji
W sobotni wieczór ulice Walencji wypełniły się tłumami. Ponad 50 tysięcy mieszkańców zgromadziło się, aby domagać się dymisji Carlos Mazona, polityka opozycyjnej Partii Ludowej. Oskarżany o odpowiedzialność za śmierć ponad 200 osób podczas październikowych powodzi, Mazon był obiektem ostrych okrzyków protestujących.
"Mazon — kryminalista!", krzyczeli demonstranci, podczas gdy niektórzy trzymali transparenty z jego podobizną porównując go do szczura. Przed głównym zgromadzeniem, Marilo Gradoli, prezeska Stowarzyszenia Ofiar DANA, podkreśliła, że protestujący nie ustąpią, dopóki nie poznają pełnej prawdy o wydarzeniach tamtego tragicznego dnia.
Krytyka i żądania odpowiedzialności
To nie była pierwsza demonstracja w tej sprawie. Protesty trwają od kilku miesięcy, a ludzie regularnie zbierają się, by przypominać rządowi o odpowiedzialności za tragiczne wydarzenia z końca października. Szczegółowe pytania dotyczące działań Mazona w dniu powodzi nadal pozostają bez odpowiedzi.
Mazon, twierdząc, że był w kontakcie z współpracownikami w czasie kryzysu i wykonując zaplanowane obowiązki, odmawia ustąpienia ze stanowiska.
Symbole sprzeciwu i przyszłość protestów
Na przełomie manifestacji i marszu do centralnych ulic miasta, rodziny z dziećmi dołączyły do antyrządowych haseł. Obok flag Walencji, pojawiły się również flagi partii komunistycznej oraz organizacji związkowych.
Podczas wiecu rozdawano zaproszenia na kolejny protest, zaplanowany na nadchodzącą środę, w rocznicę tragicznych powodzi, podczas którego ma odbyć się państwowy pogrzeb ofiar.
Wspomnienie ofiar tragedii
Powodzie w hiszpańskiej Wspólnocie Walenckiej w październiku 2024 roku doprowadziły do śmierci 229 osób, a kolejne trzy osoby uznano za zaginione. Tysiące wolontariuszy gromadziły się, by pomagać poszkodowanym, a rząd ogłosił żałobę narodową.
Zjawisko atmosferyczne, znane jako DANA, związane z nagłym i ekstremalnym przechodzeniem zimnego powietrza nad Morzem Śródziemnym, wciąż zagraża regionowi, w którym latem i jesienią mogą wystąpić podobne tragiczne zdarzenia.