Wielkie zamieszki w Gruzji: Opozycja w ogniu protestów i aresztowań
2025-02-02
Autor: Andrzej
W Gruzji, gdzie emocje sięgają zenitu, doszło do poważnych zamieszek w Tbilisi. Wśród zatrzymanych są prominentni liderzy opozycji, w tym Nika Melia, przewodniczący Koalicji na rzecz Zmiany, oraz były mer Tbilisi, Giorgi Ugulawa.
Jak informują lokalne źródła, protesty wybuchły w odpowiedzi na zarzuty o nieprawidłowości podczas wyborów parlamentarnych, które miały miejsce 26 października. Uczestnicy manifestacji oskarżają władzę o fałszerstwa wyborcze, które miały na celu umocnienie pozycji rządzącej partii Gruzińskie Marzenie. Niepokój mieszkańców wzrasta, a sytuacja w kraju staje się coraz bardziej napięta.
Według doniesień, demonstranci zebrali się wokół jednego z centrów handlowych na obrzeżach stolicy i wkrótce ruszyli w kierunku centrum Tbilisi. Niestety, protesty szybko przerodziły się w brutalne zamieszki. Policja zmuszona była do użycia przemocy, co doprowadziło do licznych zatrzymań i obrażeń wśród protestujących. Poinformowano o przynajmniej jednym nieprzytomnym uczestniku, który został przewieziony do szpitala.
Sytuacja w Gruzji jest o tyle dramatyczna, że wielu obserwatorów zastanawia się, jaki wpływ na region może mieć postawa Rosji, której polityka wobec Kaukazu budzi wiele kontrowersji. "Krew na ulicach Tbilisi oznacza, że Kaukaz wymyka się z rąk Putina. Musi pogodzić się z tym, że to nie on ustala zasady w tym regionie" - komentują eksperci.
Protesty w Gruzji trwają już od listopada. Jak donosi Echo Kawkaza, jednym z pierwszych działań nowego rządu po wyborach było zawieszenie negocjacji dotyczących przystąpienia Gruzji do UE aż do 2028 roku, co rozwścieczyło wielu obywateli, którzy mają nadzieję na dalsze postępy w kierunku integracji europejskiej.
Również w międzynarodowych mediach pojawiają się relacje o atmosferze niepokoju i napięcia, które może doprowadzić do dalszej destabilizacji w regionie. Co czeka Gruzję w nadchodzących dniach? Jakie będą konsekwencje dla lokalnej sceny politycznej? Czas pokaże, a mieszkańcy Gruzji zadają sobie pytanie: czy ich marzenia o lepszej przyszłości są na wyciągnięcie ręki, czy też nieustannie będą zmuszeni do walki o swoje prawa?