"Wielkie Zasługi i Wysoka Cena: Cypryjka Oskarżona o Oszustwo w Gimnastyce!"
2025-02-08
Autor: Anna
Zerwij zasłonę kłamstw!
Historia, która poruszyła Polskę i świat gimnastyki, nabrała nowego wymiaru. W ubiegłym roku, podczas Mistrzostw Europy, do rywalizacji stanie jedna Polka: Liliana Lewińska. Jej walka o olimpijskie marzenia zakończyła się dramatyczną porażką, ale nie z powodu jej umiejętności. Odkryto oszustwo, które na stałe zmieniło oblicze tej dyscypliny.
Początek skandalu
Wszystko zaczęło się, gdy Lewińska, zaledwie 16-letnia zawodniczka, zmierzyła się z Verą Tugolukovą z Cypru. Różnica zaledwie 0,25 pkt sprawiła, że Polka nie zakwalifikowała się na Igrzyska Olimpijskie w Paryżu. Całość wydarzenia wzbudziła poważne kontrowersje już w trakcie zawodów, kiedy Polacy złożyli protest. Na scenie pojawiła się Evangelia Trikomiti, Cypryjka, która pełniła funkcję przewodniczącej tzw. superior jury, a jej decyzje w znacznym stopniu wpływały na wyniki.
Manipulacje i oskarżenia
To, co miało wyglądać na zwykłą rywalizację, szybko przerodziło się w skandal. Prezes Polskiego Związku Gimnastyki, Leszek Blanik, tłumaczył, że Trikomiti zablokowała punkty Lewińskiej w kluczowych momentach, co wzbudziło wiele krytycznych głosów ze strony europejskich obserwatorów. Ostatecznie, protesty Polaków zostały odrzucone, a Tugolukowa wystąpiła na igrzyskach, podczas gdy Lewińska mogła tylko marzyć o olimpijskim występie.
Działania Polskiego Związku Gimnastyki
Ruchy ze strony Polskiego Związku Gimnastyki nie ustały. Sprawa dotarła do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu oraz Komisji Dyscyplinarnej Gimnastycznej Fundacji Etyki (GEF), które w końcu podjęły działania. Wyrok, który zapadł, był zaskoczeniem dla wielu – Trikomiti została oskarżona o manipulację wynikami mistrzostw Europy i ukarana czteroletnim zakazem pełnienia funkcji w gimnastyce, co podkreśla powagę przewinienia. Jej sędziowska licencja została anulowana, a rola informatorów w ujawnieniu tej afery została podkreślona jako kluczowa.
Opinie ekspertów
Leśkiewicz-Lewińska, olimpijka z 1996 roku, chwali zeznania byłych sędziów, które rzuciły światło na proceder Trikomiti. Wyrok, choć późny, przynajmniej przynosi pewne poczucie sprawiedliwości w obliczu niesprawiedliwości. „Chciałabym, aby wszyscy zauważyli, że manipulacje nie będą tolerowane. Mamy nowe pokolenie gimnastyczek, które muszą czuć się bezpiecznie w swojej dyscyplinie” – powiedziała.
Bez precedensu
W kontekście tej sprawy ważne jest również to, że liczba bloków wykonanych przez Trikomiti była bezprecedensowa i nieudolnie tłumaczone decyzje sędziów jedynie pogłębiły niezrozumienie sytuacji. Mimo że Trikomiti ma 21 dni na odwołanie, wynik Mistrzostw Europy jest niezmienny, a Lewińska wciąż nie mogła spełnić swoich marzeń olimpijskich.
Przestroga dla przyszłości
Trenerka dodaje, że to, co się wydarzyło, powinno być przestrogą dla innych. „Nie chodziło o błędy, ale o zaplanowaną intrygę, która mogła zrujnować przyszłość naszych zawodniczek” – stwierdziła. Chociaż teraz sprawa przedłuża się na poziomie prawnym, Polacy mają nadzieję na uczciwość sportową w przyszłości. Jaki wpływ będzie miało to na pewność siebie młodych gimnastyczek? Czas pokaże.