Wielomski: Pęknięcie geopolityczne rozszerza się
2024-10-20
Autor: Michał
"Pęknięcie geopolityczne, które zaobserwowałem po wybuchu wojny ukraińsko-rosyjskiej w 2022 roku, zyskało nowe znaczenie. W miarę jak Chiny i inne państwa z tzw. globalnego południa wspierają Rosję, projekt globalistyczny, który był promowany przez Klauza Schwaba jako 'globalne zarządzanie', ulega załamaniu. Świat zostały podzielony na dwa wrogie bloki - transatlantycki i euroazjatycki - co zabiło marzenia o zjednoczonej planecie" - pisze Adam Wielomski w swoim artykule na nczas.com.
Wielomski odnosi się do wielu przyczyn pęknięcia geopolitycznego, wskazując na wzrastającą potęgę Chin, które zrównują się z wolniej rozwijającymi się Stanami Zjednoczonymi. Widzimy także, jak Rosja zaczęła przestawiać swoją gospodarkę, stała się mniej zależna od Zachodu, łącząc swoje interesy z krajami Azji.
"Mimo osłabienia pozycji Amerykanów, postanowili oni rozszerzyć swoje wpływy na Ukrainę. Putin zaatakował Ukrainę, zanim mogła stać się członkiem NATO, korzystając z okresu, gdy znajdowała się w 'strefie niczyjej' między tymi dwoma obozami" - kontynuuje autor. Wynikiem tego ataku były szereg niepowodzeń zachodniej strategii, które miały na celu zrujnowanie Rosji poprzez sankcje gospodarcze. Współpraca gospodarcza Rosji z Chinami i Indiami doprowadziła do porażek planu Zachodu.
"W wojnie na Ukrainie sytuacja staje się coraz gorsza" - ostrzega Wielomski. Już teraz presja Rosji na Ukrainę rośnie, a wynik tej wojny może prowadzić Kijów w kierunku katastrofy.
Dodatkowo, Wielomski zwraca uwagę na konflikt w Izraelu z Hamasem i jego skutki na Bliskim Wschodzie, zauważając nowe otwarcie frontu pomiędzy światem transatlantyckim a państwami globalnego południa. Zachód, broniąc Izraela, angażuje się w konflikt, który ma głębokie historyczne i polityczne konotacje.
"Dla Ukrainy każda duża wojna w regionie oznacza coraz większe problemy. Władimir Zełenski zdaje sobie z tego sprawę; jeżeli konflikt na Bliskim Wschodzie się zaostrzy, Ukraina może znaleźć się w jeszcze trudniejszej sytuacji" - dodaje Wielomski, wskazując na konieczność zwiększenia dostaw broni dla Kijowa, a nie ich ograniczania.
W kontekście priorytetów Waszyngtonu, Wielomski stwierdza, że na pierwszym miejscu pozostaje obrona Izraela, potem Tajwanu, a Ukraina znajduje się dopiero na trzecim miejscu. To zrozumiałe, że Ameryka skoncentruje się na pomocy Izraelowi, co może wpłynąć na dalsze wsparcie dla Ukrainy.
Wojna na Bliskim Wschodzie, według analizy Wielomskiego, może przynieść korzyści Moskwie w krótkim okresie, jednak w dłuższej perspektywie może osłabić jej wpływy, zwłaszcza jeśli Iran przegra starcie z Izraelem. Rosja, choć teraz korzysta, będzie musiała stawić czoła nowym realiom, które mogą wpłynąć na jej rolę w regionie.
W końcowej części, autor zauważa, że Chiny są również istotnym graczem w tym geopolitycznym układzie, stając się ważnym partnerem Rosji. Ich działania w tym kontekście mogą znacząco wpłynąć na geopolityczne zawirowania, które wciąż się rozwijają. "Pęknięcie geopolityczne rozszerza się z miesiąca na miesiąc…" - podsumowuje Adam Wielomski, wskazując na ciągłe zmiany i ewolucje w globalnej polityce.