Władyysław T. Bartoszewski: Sugestie polityków PiS są skandaliczne
2025-03-03
Autor: Piotr
W niedzielę w Londynie miało miejsce przełomowe wydarzenie - szczyt poświęcony Ukrainie i bezpieczeństwu Europy. Uczestniczyli w nim liderzy z wielu krajów, między innymi premier Donald Tusk, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oraz kanadyjski premier Justin Trudeau.
Wiceminister spraw zagranicznych, Władyysław Teofil Bartoszewski, ocenił ten szczyt jako historyczny, podkreślając, że Europa i inne państwa, jak Kanada czy Turcja, jasno zadeklarowały chęć wzięcia odpowiedzialności za własne bezpieczeństwo. Bartoszewski zauważył: - To oznacza, że nie tylko nie rezygnujemy ze współpracy transatlantyckiej, ale wręcz zamierzamy ją wzmacniać jako silny partner europejski.
Zaledwie kilka godzin po szczycie, Przemysław Czarnek z PiS stwierdził, że "Ukraina nie jest w stanie być niepodległa". Bartoszewski odniósł się do tych słów, podkreślając ich niebezpieczny charakter i przypominając, że kwestionowanie suwerenności Ukrainy jest niezgodne z duchem polityki realizowanej przez Lecha Kaczyńskiego. - Jeżeli PiS chce iść w tę stronę, to niech idzie, ale reszta narodów nie podąży w tym kierunku - dodał.
Krytykując dalsze wypowiedzi polityków PiS, Bartoszewski stwierdził, że sugestie, że lepiej rozmawiać z Putinem, są absolutnie skandaliczne.
Podczas dyskusji poruszono także kontrowersyjne słowa Karola Nawrockiego, kandydata na urząd prezydenta, który stwierdził, że nadchodzące wybory będą referendum przeciwko rządowi Donalda Tuska. Bartoszewski ocenił to jako chaotyczne wystąpienie, wskazując, że komentarze Nawrockiego dotyczą przede wszystkim działań rządu, a nie roli prezydenta. Zasugerował również, że jeśli Nawrocki chce być liderem, powinien ubiegać się o przewodnictwo w PiS, co doprowadziłoby do realnej oceny jego popularności.
Bartoszewski jasno zarysowuje swoje stanowisko i krytykę wobec PiS, co podkreśla rosnący niepokój w kraju wobec polityki rządzącej partii w kontekście kryzysu ukraińskiego i współpracy międzynarodowej. Cała sytuacja pokazuje rosnące napięcia nie tylko na polskiej scenie politycznej, ale także w szerszym kontekście europejskim, gdzie Ukraina stoi w obliczu niepewności i zagrożeń.