Świat

Włochy w obliczu brutalnego ataku na dziennikarza śledczego!

2025-10-17

Autor: Piotr

Dramatyczne wydarzenia w Rzymie

W nocy z czwartku na piątek włoski dziennikarz śledczy, Sigfrido Ranucci, stał się ofiarą przerażającego zamachu. Pod jego samochodem w Campo Ascolano, dzielnicy na przedmieściach Rzymu, wybuchły dwa ładunki wybuchowe.

Eksplozje zniszczyły nie tylko pojazd Ranucciego, ale i auto jego córki. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń, mimo że siła wybuchu była tak ogromna, że wstrząsnęła całym osiedlem.

Atak na wolność słowa

Ranucci, który prowadzi program "Report" na publicznej telewizji Rai, regularnie ujawnia przypadki korupcji oraz powiązania z mafią. Wielokrotnie otrzymywał groźby, a w przeszłości dostawał listy z kulami i był śledzony.

Po ataku dziennikarz podzielił się informacjami na swoich profilach społecznościowych, podkreślając, że eksplozja była na tyle potężna, że mogłaby zabić każdą osobę znajdującą się w pobliżu.

Walka z mafijnym terrorem

Interwencja służb była natychmiastowa. Na miejscu zdarzenia pojawiły się karabinierzy, funkcjonariusze Digos oraz technicy kryminalistyki. Śledztwo nadzorowane będzie przez Antymafijną Dyrekcję Śledczą, która zbada sprawę pod kątem użycia metod mafijnych.

Ranucci, od 2014 roku objęty ochroną policyjną po otrzymaniu groźby śmierci, dodał, że ciężko wskazać konkretną grupę sprawców, mimo ciągłych zastraszeń.

Reakcje władz i środowisk dziennikarskich

Atak na Ranucciego wywołał szeroką falę oburzenia. Minister obrony Włoch, Guido Crosetto, określił zdarzenie jako "haniebny i nieakceptowalny". Premier Giorgia Meloni potępiła to "poważne zastraszenie", podkreślając znaczenie wolności mediów w demokracji.

Wiele osobistości z życia publicznego, w tym wicepremier Matteo Salvini oraz dyrektor generalny RAI, Giampaolo Rossi, ogłosili swoją solidarność oraz zapewnili, że nie będą tolerowali żadnych prób zastraszania dziennikarzy.