Świat

Wnuczka Disneya wstrzymuje darowizny. Stawia warunek

2024-07-05

Autor: Marek

- Zamierzam zaprzestać wszelkich wpłat na rzecz partii, dopóki nie zastąpią Bidena na szczycie listy - powiedziała Abigail Disney w oświadczeniu dla CNBC. - To realizm, a nie brak szacunku. Biden jest dobrym człowiekiem i służył swojemu krajowi godnie, ale stawka jest o wiele za wysoka. Jeśli Biden nie ustąpi, Demokraci przegrają. Jestem tego absolutnie pewna. Konsekwencje tej porażki będą naprawdę straszne - dodała.

Disney sugerowała, że wiceprezydent Kamala Harris byłaby lepszą alternatywą w starciu z Donaldem Trumpem w nadchodzących wyborach.

- Mamy doskonałą wiceprezydent. Jeśli Demokraci znajdą sposób, aby przestać się spierać i zjednoczyć wokół niej, możemy wygrać te wybory z dużą przewagą - stwierdziła.

Dwa opublikowane w środę badania "New York Timesa" i "Wall Street Journal" pokazały największą jak dotąd przewagę Trumpa nad Bidenem, wynoszącą od 6 do 8 punktów procentowych. Większość respondentów uważa, że prezydent Biden nie jest już w stanie pełnić obowiązków głowy państwa.

W partii Demokratycznej narasta niepokój o szanse wyborcze Bidena. Mimo nawoływań do zmiany kandydata, prezydent w środę w trakcie telekonferencji ze swoim sztabem jasno zadeklarował, że zamierza nadal kandydować - poinformował "Washington Post".

Nawet podczas kameralnych spotkań z darczyńcami Joe Biden od pewnego czasu posługuje się teleprompterem. Personel Białego Domu ograniczył dystanse, które prezydent musi pokonywać, aby wydać się bardziej energicznym - pisze "Washington Post".

Teleprompter jest nieodłącznym towarzyszem Bidena podczas większości wystąpień publicznych, w tym na wydarzeniach zbierających fundusze na kampanię wyborczą. Personel Białego Domu stosuje również inne rozwiązania, takie jak obniżanie stopni przy wejściu na pokład Air Force One, co ma na celu zapobieganie potknięciom prezydenta. Takie działania obejmują także eskortowanie go przez żonę na schodach.

Podczas ostatnich spotkań z zamożnymi darczyńcami Partii Demokratycznej zaproszeni goście wyrażali zaniepokojenie widząc, że Biden korzysta z telepromptera, prawdopodobnie by uniknąć gaf, jakie zdarzały mu się podczas publicznych wystąpień.

Od prawie roku prezydent Biden rzadko występuje publicznie bez wsparcia telepromptera, wyjątkiem są rzadko organizowane konferencje prasowe. Personel Białego Domu stara się także wcześniej sondować pytania od dziennikarzy, aby uniknąć niespodzianek. Biden także unika udzielania wywiadów.

Obawy finansowych wspierających kampanię Bidena nasiliły się szczególnie po kwietniowym spotkaniu w domu Michaela Sachsa, ważnego sponsora Demokratów. Pomimo wsparcia telepromptera, prezydent miał problemy z wygłoszeniem swojego przemówienia, mówił tak cicho, że goście go nie słyszeli, a ponadto nie mieli okazji, by zadać mu pytania.

W związku z tym, część darczyńców wycofała swoje wsparcie dla kampanii wyborczej Bidena. Jeden z nich stwierdził, że już wcześniej zdawali sobie sprawę, iż prezydent nie jest w takiej formie jak dawniej, ale po debacie z Trumpem ich obawy się nasiliły. Kolejne wystąpienia Bidena nie przywróciły im wiary w jego dobrą kondycję.

Chociaż Biden ma swoje grono lojalnych zwolenników, których wspieranie finansowe jest kluczowe dla kampanii, niepewność co do jego zdolności do pełnienia funkcji prezydenta w kolejnej kadencji pozostaje poważnym wyzwaniem dla Demokratów przed nadchodzącymi wyborami.