Wojciech Szczęsny uznaje porażkę. Zobacz, co się dzieje w Barcelonie!
2024-10-27
Autor: Ewa
W ostatnim El Clasico Barcelona zdominowała Real Madryt, rozgromiwszy go 4:0 na słynnym Santiago Bernabeu. Robert Lewandowski, polski napastnik, zdobył dwa gole, co sprawiło, że wszyscy fani piłki w Polsce mieli powody do radości. Jednak, aby dopełnić to szczęście, kibice oczekiwali również wspaniałego występu Wojciecha Szczęsnego w bramce Barcelony. Niestety, na ten moment nie ma szans na jego transfer do Dumy Katalonii.
Inaki Pena, bramkarz Barcelony, zaprezentował się fenomenalnie podczas tego meczu, dokonując spektakularnych interwencji. Jego reakcje były niebywałe, a w pierwszej części spotkania zaskoczył wszystkich, broniąc piłkę na linii bramkowej. Często interweniował z pewnością i odwagą, co było kluczowe w wielu newralgicznych momentach.
W drugiej połowie, przy stanie 2:0, Kylian Mbappe miał doskonałą okazję, aby zmienić losy spotkania. Wydawało się, że może to być przełomowy moment, gdyż Real miał jeszcze dość czasu, by odwrócić wynik, przypominając o swoich wcześniejszych sukcesach, kiedy to w meczu z Borussią Dortmund odrobił straty i wygrał 5:2. Jednak Pena zdołał wybić piłkę po strzale Mbappe, ratując tym samym zespół.
To był zdecydowanie najlepszy mecz Peni w jego krótkiej, ale już pełnej sukcesów karierze w Barcelonie. Hiszpan zaledwie 30 razy wystąpił w pierwszej drużynie, ale jego obecna forma sprawia, że na pewno zasłużył na więcej występów.
Wojciech Szczęsny, który zna swoją rolę i miejsce w szeregu, wciąż nie ma szans na powrót do Barcelony. Sam przyznał, że w obecnych okolicznościach nie wystawiłby siebie do składu. Pena z meczu na mecz prezentuje coraz lepszą formę, dodając do swojego repertuaru niesamowite parady. Stał się kluczowym zawodnikiem drużyny, co przyczyniło się do ich efektownego zwycięstwa nad Realem.
W chwili, gdy Lewandowski zdobywał uznanie jako jeden z najlepszych zawodników El Clasico, Szczęsny musiał obserwować z boku. Jego wymarzone przenosiny do Barcelony zdają się oddalać, ponieważ Pena, obok Lewandowskiego, był jednym z najlepszych graczy w tym meczu. Występ, który zapewnił mu czas w drużynie, z pewnością zyskał mu uznanie w oczach trenerów.
Hansi Flick, selekcjoner reprezentacji Niemiec, nie mógłby podjąć ryzyka, decydując się na Szczęsnego w miejsce Peni. Taki wybór mógłby nadwyrężyć jego autorytet w zespole oraz poszerzyć różnice między bramkarzami. Flick z pewnością zauważył, że Pena bronił dobrze nawet w najtrudniejszych momentach, jak w Lidze Mistrzów przeciwko Bayernowi Monachium.
Dzięki ostatniej wygranej Barcelona ma teraz przewagę punktową nad Realem w hiszpańskiej ekstraklasie. Jeśli Pena utrzyma tę formę i będzie bronił jeszcze lepiej, Wojciech Szczęsny zostanie jedynie kibicem i będzie musiał cieszyć się z kolejnych goli zdobywanych przez swojego kolegę, Roberta Lewandowskiego.