Wojna a Hossa: Izraelska Giełda Rekordowo Wysoko Mimo Chaosu
2025-06-18
Autor: Tomasz
To, co dzieje się na izraelskiej giełdzie, wydaje się wręcz niewiarygodne: w obliczu wojny z Iranem, zniszczeń i chaosu, giełda w Tel Awiwie bije rekordy. W ostatnich dniach główny indeks TA-125, skupiający spółki o najwyższej kapitalizacji, dynamicznie rośnie. Skąd ten zaskakujący optymizm w czasach, które wydają się idealne do wyprzedaży?
Analitycy wskazują, że obecna sytuacja to nie euforia oderwana od rzeczywistości, ale przemyślana reakcja inwestorów, którzy przewidują, że konflikt w dłuższej perspektywie może zmniejszyć ryzyko inwestycyjne w Izraelu.
Optymizm na rynku
Avner Hadad, dyrektor generalny Phoenix Investment House, mówi, że historia pokazuje jasno: po każdej wojnie rynek izraelski wracał do wzrostów. "Inwestorzy zastanawiają się, czy Izrael będzie bezpieczniejszy po tym konflikcie. Odpowiedź brzmi: tak" – podkreśla.
Hadad zauważa, że rok po zakończeniu wojen rynek często rośnie o dziesiątki procent. Po każdym konflikcie następuje stabilizacja, co pomaga w przezwyciężeniu niepewności. Tuż po rozpoczęciu działań wojennych indeks TA-125 spadł o 2%, ale szybko się odbudował.
Inwestorzy w ruchu
Po wywołaniu konfliktu z Iranem, wiele osób zainwestowało w akcje, a napływ kapitału zarówno od inwestorów krajowych, jak i zagranicznych jest coraz bardziej widoczny. Hadad podkreśla, że usunięcie zagrożenia ze strony Iranu postrzegane jest przez inwestorów jako kluczowy punkt zwrotny.
Dziś rynek ucieleśnia przyszłość, w której Izrael ma być bezpieczniejszy niż wcześniej, co oznacza spadek premii za ryzyko oraz wzrost zaufania.
Parytety i gatunki inwestycyjne
Mimo że wiele osób uważa, że zaleca się inwestowanie w czasie niepokoju, Piotr Kuczyński z Domu Inwestycyjnego Xelion zauważa, iż rynek się zaskoczył. "Kilka miesięcy temu strach przed nuklearnymi ambicjami Iranu podnosił poziom niepewności, a teraz obraz się zmienia po wojskowych działaniach Izraela".
Kuczyński dodaje, że Schulz zaobserwował, że atak na Iran ujawnia ścisłą kontrolę Izraela, a zmiana w hierarchii wojskowej Iranu zmienia dynamikę konfliktu.
Czy hossa przetrwa?
Wzrosty na giełdzie w Tel Awiwie pomimo wojny mogą wskazywać na kruchość tej sytuacji. Kluczowym pytaniem pozostaje, czy Iran nie zablokuje Cieśniny Ormuz, co mogłoby zaostrzyć sytuację i zakończyć hossę.
Fitch Ratings ocenił, że skutki wojny z Iranem nie przekraczają możliwości absorpcyjnych izraelskiej gospodarki. Agencja utrzymała rating Izraela na poziomie "A", podkreślając, że obecne napięcia są tymczasowe.
Szukając zwycięstwa
Na zakończenie eksperci zauważają, że obecna hossa na giełdzie to logiczna reakcja na możliwość geopolitycznego przełomu. Inwestorzy doceniają ryzyko, ale stawiają na to, że konflikt zakończy się szybciej, a Izrael wyjdzie z niego wzmocniony.