Wojna gospodarcza UE z USA? Nowy plan Brukseli!
2025-02-16
Autor: Magdalena
Jak informuje "Financial Times", strategia Unii Europejskiej w odpowiedzi na wprowadzenie 25-proc. ceł na stal i aluminium przez Donalda Trumpa ma poważne konsekwencje dla amerykańskich producentów żywności.
Unijna odpowiedź na amerykańskie cła!
Komisja Europejska planuje wprowadzenie nowych przepisów dotyczących importu amerykańskich produktów, takich jak soja uprawiana z użyciem zabronionych w UE pestycydów. W przyszłym tygodniu ma się odbyć głosowanie dotyczące zwiększenia limitów importowych, co z pewnością rozgrzeje dyskusje na linii UE-USA.
Olivar Varhelyi, komisarz ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności, jasno poinformował, że „wszystko, co jest zakazane w UE, powinno być zakazane w UE, nawet jeśli dotyczy produktów importowanych.” To oznaczałoby koniec z przyzwoleniem na stosowanie substancji takich jak parakwat, który jest zakazany w Europie, ale wciąż powszechnie stosowany w amerykańskich uprawach.
Hodowla zwierząt na czołowej liście Brukseli
Jednak to nie tylko kwestie upraw roślinnych spędzają sen z powiek decydentom w Brukseli. W kontekście przyszłych umów handlowych, Komisja Europejska chce również zwrócić szczególną uwagę na standardy dobrostanu zwierząt. Zdaniem "Financial Times", unijni regulatorzy zamierzają jasno określić, że amerykańscy hodowcy będą musieli przestrzegać zasad dotyczących dobrostanu, takich jak odpowiednia przestrzeń dla zwierząt czy czystość pomieszczeń hodowlanych.
Dodatkowe koszty dla amerykańskich producentów
Te regulacje mogą skutkować zwiększeniem kosztów produkcji dla amerykańskich producentów, co może mieć daleko idące konsekwencje w kontekście globalnej konkurencyjności. Janusz Lewandowski, europoseł Platformy Obywatelskiej, już wcześniej wskazywał, że w Komisji Europejskiej działa zespół przygotowujący odpowiedź na amerykańskie cła. „Nie wiemy jednak, czy to tylko strategia negocjacyjna, czy te zmiany rzeczywiście wejdą w życie” - mówił Lewandowski.
Konflikt handlowy: wygrani czy przegrani?
Wojny celne, jak zauważył były komisarz UE, rzadko prowadzą do wygranych. Obie strony muszą liczyć się z konsekwencjami swoich działań na rynkach globalnych. Bruksela ma nadzieję na złagodzenie napięć i kontynuowanie dialogu z Waszyngtonem, mimo trudnej sytuacji związanej z polityką handlową USA.
Co dalej z relacjami UE-USA?
Zarówno Unia Europejska, jak i Stany Zjednoczone muszą teraz postarać się znaleźć wspólny język, przy jednoczesnym uwzględnieniu dobrostanu zwierząt oraz zdrowia publicznego, co może stanowić fundament przyszłych negocjacji handlowych. Ciekawie zapowiada się rozwój wydarzeń, a świat z niecierpliwością czeka na kolejny krok Brukseli w tym napiętym sporze!