Świat

Wojna na Ukrainie. Czy demografia może powiedzieć, kiedy zakończy się konflikt?

2024-08-14

Autor: Tomasz

Najnowsze wydarzenia w rosyjsko-ukraińskim konflikcie – operacja Sił Zbrojnych Ukrainy (ZSU) w obwodzie kurskim – pokazują, że rosyjska armia napotyka poważne trudności. Ukraińcy, korzystając z przewagi taktycznej, wkradli się na terytorium Rosji, przeciwko słabo uzbrojonym i nie licznie aktywnym jednostkom. Wiele z nich uległo poddaniu lub szybko się rozproszyło.

Mijając już ponad tydzień od rozpoczęcia operacji, Rosjanie borykają się z problemami w mobilizacji sił, które mogłyby skutecznie stawić czoła ZSU. Chociaż teoretycznie armia rosyjska zdaje się być ogromna, jest zmuszona do rekrutacji "zielonych" poborowych oraz do rozpraszania sił na różnych odcinkach frontu, co grozi osłabieniem ich linii obrony.

Jak więc kształtuje się ten temat "ludzkiego bogactwa"?

Przyjrzyjmy się aktualnym potencjałom obu stron. W połowie 2024 roku armia Federacji Rosyjskiej liczyła około 1,1 miliona żołnierzy, z czego 570 tysięcy było zaangażowanych bezpośrednio w konflikcie na Ukrainie. Wojska ZSU z kolei miały szacunkowo 600 tysięcy żołnierzy, z czego na froncie znajdowało się około 150-180 tysięcy z obu stron.

Należy zauważyć, że stan osobowy armii jest w ciągłym ruchu, co wymusza na obu stronach regularne rotacje żołnierzy z powodu strat, ran czy problemów psychicznych.

Demografia a długotrwałe konflikty

Demografia gra istotną rolę w długotrwałych konfliktach z wysoką intensywnością. Mimo że Ukraina potrafiła utrzymać równowagę liczebną z Rosją, sytuacja w dłuższej perspektywie może okazać się znacząco trudniejsza. Populacja Ukrainy spadła z 41 milionów w 2022 roku do 29 milionów pod koniec 2023 roku, co znacząco ogranicza bazę rekrutacyjną i zwiększa dysproporcję w zasobach mobilizacyjnych każdej z armii, wynoszącą obecnie 1:5 na rzecz Rosji.

Badania pokazują, że rosyjskie rezerwy mogą nie być tak nieograniczone, jak się wydaje. W 2020 roku w Federacji Rosyjskiej było około 14,25 miliona mężczyzn w wieku poborowym. Prognozy wskazują, że do 2025 liczba ta może spadnąć do 11,55 miliona. Dodatkowo, wiele spośród potencjalnych rekrutów zmaga się z problemami zdrowotnymi – według nieoficjalnych danych, aż jedna trzecia z nich jest odrzucana z powodów zdrowotnych.

Sytuacja w Ukrainie jest nieco inna. W czasie inwazji wprowadzono zakaz opuszczania kraju dla mężczyzn w wieku 18-60 lat, co skutkowało migracją głównie kobiet, dzieci i osób starszych. Mimo to, niedawne dane wskazują, że w Ukrainie nadal żyje ponad 3 miliony mężczyzn w wieku poborowym, którzy dotychczas nie zostali zmobilizowani.

Pod względem strat, w jesieni 2023 roku ukraińskie straty szacowano na około 20 tysięcy miesięcznie. Z kolei rosyjskie straty szacowane były na tysiące osób dziennie, przy czym różnice w stratach na niekorzyść Ukrainy są od początku konfliktu zauważalne.

Wnioski demograficzne

Niezależnie od tych statystyk, demograficzne wnioski mogą nie być tak proste. Historia pokazuje, że mniejsze państwa mogą z powodzeniem stawiać opór znacznie większym przeciwnikom. Wietnam pokonał Stany Zjednoczone w latach 70., a mniejsze siły zachodnie pokonały wojska Saddama Husajna w Drugiej Wojnie w Zatoce w 2003 roku.

Ostatecznie, pomimo niepokojących statystyk demograficznych, przyszłość konfliktu pozostaje niepewna. Kluczowe pytanie brzmi: jak długo jeszcze Ukrainie wystarczy sił, aby skutecznie się bronić?