Świat

Wojna na Ukrainie w interpretacji USA: Poważny błąd poznawczy, który nas dotyczy

2024-10-31

Autor: Agnieszka

Na czym polega ten błąd?

Na założeniu, że Rosja stanowi dla Stanów Zjednoczonych takie samo zagrożenie, jak dla Polski i innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej. W rzeczywistości, sytuacja wygląda znacznie inaczej.

Wojna na Ukrainie jako forma konfrontacji

Arsenał jądrowy Rosji to kluczowy element polityki zagranicznej Kremla i narzędzie, które pełni rolę straszaka w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi. Jednak wzajemne odstraszanie poprzez broń nuklearną oznacza, że pole konfrontacji musi leżeć w innych obszarach, takich jak militarna rywalizacja konwencjonalna oraz gospodarcza. Rosja, mimo posiadania ogromnego potencjału militarnym, okazała się być olbrzymem na glinianych nogach, która nie radzi sobie z prowadzeniem wojny przeciwko Ukrainie.

Rosyjska armia, przestarzała i niewydolna, nie jest w stanie zrealizować swoich wcześniejszych ambicji. Co więcej, rosyjska gospodarka, będąca kilkunastokrotnie mniejsza od amerykańskiej, nie jest w stanie współzawodniczyć z ekonomią USA, co dodatkowo podważa pozycję Moskwy na arenie międzynarodowej.

Nie można także zapominać, że kluczowe komponenty do systemów uzbrojenia Rosji pochodzą głównie z USA, co pokazuje, jak niezależność Rosji jest pozorna oraz jak poważne są jej problemy technologiczne i ekonomiczne.

USA: Kryzys idei eksportu demokracji

Amerykańska dominacja militarną i gospodarczą jest niezaprzeczalna, ale jej konsekwencje często są ignorowane. W wielu przypadkach Amerykanie nie czują, że porażka Rosji jest niezbędna dla ich bezpieczeństwa, a sama Rosja nie stanowi bezpośredniego zagrożenia fizycznego dla USA. W tym kontekście należy podkreślić, że Polacy i inne narody Europy Środkowej w swoim lęku często zapominają o szerszej perspektywie amerykańskiej.

Izolacjonizm w amerykańskiej polityce nie jest nowym zjawiskiem, ale w ostatnich latach zyskał na znaczeniu, szczególnie po osiągnięciu przez USA energetycznej niezależności. Zmieniające się nastroje społeczne skłaniają amerykańskich obywateli do kwestionowania sensu angażowania się w ochronę demokracji na świecie, co w sposób dramatyczny wpływa na politykę zagraniczną USA.

„Waszyngtońskie okulary”: co widzimy?

Krótka analiza zmieniających się priorytetów USA ujawnia, że geopolityka uległa znaczącej transformacji. Rosja, która kiedyś była postrzegana jako globalny rywal, została zredukowana do rangi regionalnego mocarstwa, a głównym przeciwnikiem stały się Chiny.

Amerykańska strategia od lat koncentruje się na rywalizacji z Chinami, a działania w Ukrainie traktowane są przede wszystkim jako sposób na osłabienie Rosji i ograniczenie jej wpływów w regionie. Dzięki współpracy z Ukrainą, USA mogą na dłuższą metę zażegnać potencjalne zagrożenie ze strony Rosji, która została wyposażona w ograniczone narzędzia wpływu w Europie.

Jednakże, nie można lekceważyć, że Rosja, choć słaba w kontekście militarnym, wciąż pozostaje istotnym graczem w sferze posiadania broni jądrowej, co niepokoi Stany Zjednoczone.

Z perspektywy amerykańskiej, już dziś widać wykrwawioną Rosję, która zmaga się z ogromnymi stratami. Jednak brak zaangażowania amerykańskich żołnierzy w walki na Ukrainie powoduje, że koszty geopolityczne nie wpływają istotnie na sytuację w amerykańskim budżecie.

Zaniepokojeni sojusznicy w Europie Wschodniej oraz obawy Ukraińców o poczucie izolacji są wyraźne, jednak rosnące tendencje izolacjonistyczne w USA skutecznie wypierają poczucie winy dotyczące niewystarczającego wsparcia. Wynika to z faktu, że Amerykanie czują, iż bronią przede wszystkim własnych interesów, co zmienia postrzeganie konfliktu rosyjsko-ukraińskiego w oczach opinii publicznej w USA.