Wołodymyr Zełenski: Sytuacja w Ukrainie jest "ekstremalnie trudna"
2024-08-29
Autor: Jan
Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy, po rozmowie z generałem Ołeksandrem Syrskim, naczelnym dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy, przekazał, że sytuacja w obwodzie donieckim jest "ekstremalnie trudna". Podkreślił, że region ten jest miejscem intensywnej koncentracji rosyjskich sił.
"Obwód doniecki jest kluczowym polem bitwy. Nasze jednostki muszą być stabilne i zdolne do obrony. Każdy ukraiński żołnierz zasługuje na uznanie za swoje wysiłki w obliczu tak trudnych warunków" - zaznaczył Zełenski.
Dodał, że armii ukraińskiej udało się zwiększyć obszar pod kontrolą, zwłaszcza w rejonie granicy z Ukrainą. "Każdego dnia wzmacniamy nasze zasoby, co może pomóc w zwolnieniu jeńców" - powiedział.
Prezydent zaznaczył również, że działania mające na celu zatrzymanie rosyjskich żołnierzy w niewoli pomogą wielu Ukraińcom wrócić do swoich domów. "Niestety, napięcie, które nałożyliśmy na Rosję, oznacza, że nie może ona dłużej wywierać większej presji na region doniecki" - stwierdził.
W ciągu ostatnich dni miały miejsce zmasowane ataki ze strony Rosji. W niedzielę mieszkańcy Kijowa, Charkowa, Krzywego Rogu i Winnicy słyszeli wybuchy. W jednym z ataków celem była tama w Kijowie, która, gdyby została zniszczona, mogłaby doprowadzić do tragedii i śmierci milionów ludzi.
Premier Ukrainy, Denys Szmyhal, poinformował o ostrzelaniu 15 obwodów przez Rosję, która wykorzystała różnorodne rodzaje broni, w tym drony i pociski manewrujące. Ataki uszkodziły kluczową infrastrukturę, co prowadzi do przerw w dostawie prądu i wody.
Szmyhal ponownie zaapelował do sojuszników o wsparcie w zakresie amunicji, by móc skuteczniej odpowiadać na rosyjskie ataki, zwłaszcza w obszarach krytycznych. Ukraina mieli zdobyć znaczną ilość informacji wywiadowczych, które mogą pomóc w planowaniu kolejnych działań obronnych.
Cała sytuacja w Ukrainie nadal budzi niepokój społeczności międzynarodowej, a prognozy mówią o możliwych dalszych napięciach i eskalacji konfliktu w nadchodzących tygodniach.